Archiwa tagu: sonet

TRZYDZIEŚCI SONETÓW WRZEŚNIOWYCH (13)

13. Amarantowe georginie mokre. Deszcz pada całą dobę, idę przez wieś w tę niepogodę, by mnie karmiły krwawe dalie. Nie ma smutku w poganinie, natura zawsze jego grobem, lecz nie w naturze leży problem, chociaż naturze wszystko winien, lecz w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2012, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

TRZYDZIEŚCI SONETÓW WRZEŚNIOWYCH (12)

12. Czy pamiętasz Iwonko ten nad morzem wrzesień? Nas dziewcząt było dziesięć w jednym pokoju. Ja nosiłam poncho. Profesor w ubraniu białym, pobrudzony mąką lubił świeże ryby prosto z kutra jeść, błyszczał bielą w słońcu jak blejtramu część, wylew miał … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2012, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

TRZYDZIEŚCI SONETÓW WRZEŚNIOWYCH (11)

11. Nieczynny jest już kamieniołom, zarasta woda w wyrobisku, puszki po piwie, ślad po ognisku, na urąganie bufetom i stołom. Dano już odejść ludziom-wołom, co wieźli głazy na stację pobliską, nie ma też szyn. Zabrali wszystko. Deszcz mży. Smutno wkoło, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2012, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

TRZYDZIEŚCI SONETÓW WRZEŚNIOWYCH (10)

10. Wieś jest piękna z perspektywy ptasiej, oglądam ją w słońcu po wyjściu na górę, dollhouses wyglądają najczulej, aż chce się wziąć do ręki lilipucią krasę. W tych samych domach trwają pokolenia folksdojcze, komuniści, a teraz faszyści, każdy się przystosuje, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2012, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

TRZYDZIEŚCI SONETÓW WRZEŚNIOWYCH (9)

9. Pająk rozpostarł swą mandalę, pilnie tkał i złapał muchę. Mogę ją zniszczyć jednym ruchem gwałtownym. Mogę też i wcale nie reagować… Nie kiwnie mój palec na to łajdactwo jawne, na dwa losy kruche, na system pajęczy! Nikt by mu … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2012, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

TRZYDZIEŚCI SONETÓW WRZEŚNIOWYCH (8)

8. Zacierają się dnia pory, noce są ciemniejsze, zwalnia zegar od większej wilgoci, zanim się wszystko skończy i się osieroci, archeologiem będę, górnikiem i mędrcem. Wejdę w świat podziemny jak do Lety, nikt na mnie tam nie czeka, nie żąda … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2012, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

TRZYDZIEŚCI SONETÓW WRZEŚNIOWYCH (7)

7. Wiatr zerwał się, przydusił suche wrzosy, zimo arktyczne zawładnęło izbą, już czas, już czas, już dzban wodę wynosił, i już skończyłam z tą wierutną misją. Bywały dni, że jeszcze jak kłosy zbierałam z pól pamięci przenikliwość żyzną, ku przestrodze … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2012, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

TRZYDZIEŚCI SONETÓW WRZEŚNIOWYCH (6)

6. W zorane pola poprzez twarde skiby, w pochylonej nawłoci żółć, w czerń lasu. Nie zmieści się przybysz, ciasno w kadrze. Nie obejmie mnie już. Mogłabym, oczywiście, wędrować na niby, mogłabym nawet za tobą pójść, a jednak nie mogę, bo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2012, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz