Archiwum kategorii: 1986

CZARNY ATRAMENT

Utrwalę czarnym atramentem dnia godzin ciche przesuwanie i wydobędę ich istotę na moją modłę, na wytrwanie, na mądrość i głupotę. Oddzielę od bieli zeszytu treść czarną, jak odcięcia zabieg w jednoznaczności ją pogrążę, by poukładać cząstkę bytu i się dowiedzieć, … Czytaj dalej

Opublikowano 1986, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

STANY LĘKOWE X.

Za szybą mojego oka trwa projekcja, jak w kiepskim filmie. Wszyscy w oddali, choć wszyscy są przy mnie, jak przez tubę mówię, jak przez megafon. Mój strach jest tym w oszołomieniu, czym dla dziecka podniesiony głos. Oniemiał od spojrzeń rzucanych … Czytaj dalej

Opublikowano 1986, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

BOCIAN

Patrzyliśmy długo na trawie półleżąc wodząc oczami punkcik, co bielał i znikał, wracał, kołował w przestrzeni niczym baletnica i cieszył się sobą, nic o nas nie wiedząc. Patrzyliśmy półleżąc w naszym zachwyceniu zazdrośnie wodząc wzrokiem po półkolu nieba, a ptak … Czytaj dalej

Opublikowano 1986, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano | Skomentuj