Archiwum kategorii: 1987

SUKCES

On cię uzna, gdy majątek w czas wtłoczony owoc wyda on – światowy współlokator, on – opinia. On – termometr i prześmiewca znajdzie dobry twój początek lub podpisze końca wyrok. A ty między ćma bezbronna bez możności, życie nagie w … Czytaj dalej

Opublikowano 1987, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Skomentuj

KARŁOWATOŚĆ

Głos ściszony. Spontaniczność dawno już straciła moc, nieugięty i dojrzały twój charakter. Człowiek mały człowiek, a w nim ciągle moc, a dziś trwa i wraz z nim przyszłość. Obok mija prawd krzykliwość, czystość w legendarność zmienia, nie dowierza świat idiocie … Czytaj dalej

Opublikowano 1987, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj

ŚWIĘTY SPOKÓJ

Tandetę każą mi szantażem wysnuć tak jak niestrawne włókno, śmiechem zanoszę w świat pokutną mą duszę. Jak popiół przed ołtarzem wiatr rozdmuchuje w strony cztery tak ja rozpierzcham się w litery. A każda z nich, to nie jest słowo, ani … Czytaj dalej

Opublikowano 1987, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , | Skomentuj