Archiwum kategorii: 2008

CHRISTMAS

Nigdy nic nie pisz, gdy nie musisz. Wszystko nadejdzie przecież letnie. Zima przesunie się po zimie koleją pustych słów ociepleń, znów wyjdę z wspólnot ograbiona, znów się zadziwię i przekonam, że ludzie lepią się, gdyż lepkie tylko możliwe współistnienie. Nic … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

GATHER

Nikt nie chce w recyklingu świata być tym z odzysku w instalacji neonem. Świecić zdjęciem z szyldu! Nikt, jak Pinokio wystrugany nie chce powstawać. Jego plany nie są już żadnym planem Boga. Nikt nie ulegnie, chociaż podaż równa się często … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | 6 komentarzy

SEATTLE

Świat się rozpryśnie w złota wory! Rozsypie podmuch gigantyczny cekinów, pereł, szkieł dymionych i lampek rój, i świecidełek, i wszystko dane na talerzu, wszystko w zasięgu tylko ręki! Ten świat jest twój. Ja wizytuję jedynie nocą twoje lęki. Drzwi uchylone. … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

MONORAIL

No, nowocześnie na wydechu, powietrznie, wietrznie oraz wiecznie jadę, jedziemy w szlak przestworzy! Miasto się w dole upokorzy rojność i świateł rozpryśnięcie nie będzie nas mamiło więcej! Jedziemy przecież w świat wysoki w świat jednonogi, jednooki w jedność powietrza, jedność … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | 2 komentarze

OREGON

Tak delikatne są wybrzeża jak przestrzeń spotkań między nami staje się w oczach. Niuansami buduje oko obrys skalny a tam historia fal rozbitych, a tam szlachetny ślad krokami odmierza rytm sensów ukrytych przed ich nowymi znaczeniami… Ta wyspa ptasia, co … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

HARASZTHY

Robertowi Mroczyńskiemu Nie mów mi nigdy, jeśli nie ma, jeśli nie będzie i nie było, o obfitości innej strefy, w innej przestrzeni i godzinie. Brną w świetności egzotyczne smaki i kolor świeżej słomy, niby i złota, i rubinu; a każdy … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

SOPHIE’S COMIC CAFE

Nie będzie czas zamieniał trwania! Mądrość, to nie prorokowanie! Ach prowokacja? Poród? A więc i prokreacja! Po pół wieku jak przyszpilone tkwi w człowieku wyobrażenie, że na ścianie są te przedmioty nie tak tanie marzeń bezsennych nocy w wierze, że … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | 8 komentarzy

BLOEDEL CONSERVATORY

Nie mam już czasu. Tylko przestrzeń, a ta, zależna nie jest tobie. Przestrzeń, to różnorodność wierzeń – czerń nic nie powie. Kiedy się wstaje, kiedy musi, kiedy, choć przeszło się zwątpienie w ludzką przychylność, w to, co człowiek zwyczajnie chce, … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | 4 komentarze