Archiwum kategorii: 2016

Dziennik stuttgarcki (4)

3 grudnia 2013, sobota. Wczoraj na basen przyszedł ojciec z 10 letnią córeczką, położył się na leżaku, a ona bezskutecznie w wodzie robiła różne figle, by go zainteresować. Rano zadzwoniła Beki powiadamiając nas, że jest sobota i kuchnia Mariotta na … Czytaj dalej

Opublikowano 2016, dziennik ciała | Skomentuj

Dziennik stuttgarcki (3)

2 grudnia 2016, piątek. Jest ciemno kiedy syn podrzuca mnie samochodem na przystanek kolejki S1. Stacja Goldberg w Böblingen jest za drzewami, kiedy dochodzę tam od ulicy, nie mam pojęcia w którą stronę jechać. Młodzi ludzie stojący na niezadaszonym peronie … Czytaj dalej

Opublikowano 2016, dziennik ciała | Skomentuj

Dziennik stuttgarcki (2)

1 grudnia 2016, czwartek. Syn już w pracy, jadę sama windą do pokoju VIP-ów, który otwieram kartą gdzie w najlepsze trwa śniadanie, goście hotelowi bez pośpiechu nabierają sobie jajecznicę z ogromnych, podgrzewanych tac przykrytych szklanymi pokrywami, krążą wśród wszystkich możliwych … Czytaj dalej

Opublikowano 2016, dziennik ciała | Skomentuj

Dziennik stuttgarcki (1)

30 listopada 2016, środa. Górny Śląsk, jak się okazało, z Niemcami ma marną komunikację. Pociągi jadą z przesiadkami przez Poznań, bezpośrednie autobusy Katowice-Stuttgart jadą na noc, by o 5 rano wjechać do miasta, nie miałabym się gdzie podziać. Syn przylatywał … Czytaj dalej

Opublikowano 2016, dziennik ciała | Skomentuj

Dziennik wiejski (25)

15 sierpnia 2016, poniedziałek. Jestem od dwóch dni na wsi i zawsze zasypiałam jak zabita, ale ta noc z soboty na niedzielę nie jest łatwa. Transparent zawieszony przy stacji benzynowej łączący dwa brzegi głównej ulicy we wsi zapowiadał festyn odbywający … Czytaj dalej

Opublikowano 2016, dziennik ciała | Otagowano , , , | Skomentuj

Dziennik wiejski (24)

28 lipca 2016, piątek. Wczoraj ukończyłam ostatnią, przedśmiertną książkę Imre Kertésza „Ostatnia gospoda” gdzie jest tylko chorobach i umieraniu. Czytałam ją do pierwszej i usnęłam tak, jak bym miała się więcej nie obudzić. Ale obudziłam się o 8 i na … Czytaj dalej

Opublikowano 2016, dziennik ciała | Otagowano , , | Skomentuj

Dziennik wiejski (23)

22 czerwca 2016, środa. Elektryk Krzysztof powiedział, że nie jest to trudne, kazał sobie podać numer płatności i nazwisko płatnika, obiecał, że dowie się, do kogo należy słup i już się nie pojawił. Kiedy zrozpaczona zadzwoniłam do niego, ledwo sobie … Czytaj dalej

Opublikowano 2016, dziennik ciała | Otagowano , , , | Skomentuj

Dziennik wiejski (22)

13 czerwca 2016 poniedziałek. Mama przewróciła się w wysokiej trawie wysiadając z samochodu, ale dzięki sporej tuszy nie doznała żadnych obrażeń, choć bez pomocy nigdy by już nie wstała. Zaraz zadzwoniła do Pani Władzi, która po chwili zasiadła z nią w … Czytaj dalej

Opublikowano 2016, dziennik ciała | Otagowano , | Skomentuj