Miesięczne archiwum: Lipiec 2011

ODA DO LATA

Nie, nie zatrzymam już długich cieni pionów, poziomów, zygzaków słońca, zgiełku w zaroślach ptaków przy ziemi krzyków triumfu z orbity nieba na lot nad wszystkim, czego nie zdoła dotknąć mój zachwyt. Dlatego trudno doświadczyć pełni lata w pokojach nawet gdy … Czytaj dalej

Opublikowano 2011, Nie daję ci czytać moich wierszy | 19 komentarzy

Dziennik wiejski (5)

19 lipca 2011. Rano padało, ale po obiedzie wyszło słońce, powietrze stało się tropikalne wilgocią szybko parującej wody, jak od mokrego czajnika stawianego na rozgrzanej płycie paleniska i nawet zapach wokół był podobny. To radosne, rozświetlone i skwierczące wysoką temperaturą … Czytaj dalej

Opublikowano 2011, dziennik ciała | 5 komentarzy

Dziennik wiejski (4)

13 lipca 2011. Jestem nad stawem wykupionym przez łysego mężczyznę w starszym wieku, przed jego okazałym domem z napisem GOSPODARSTWO AGROTURYSTYCZNE. Jak zwykle zapinam o jego ogrodzenie rower. On stoi z grupą ludzi, być może w to lato zdołał zaprosić … Czytaj dalej

Opublikowano 2011, dziennik ciała | Skomentuj

Dziennik wiejski (3)

9 lipca 2011. Marek ciął żywopłot po deszczu i poślizgnął się. Noga napuchła i obłożyliśmy ją wszystkimi wiktuałami zamrażarki. W szpitalu chcieli zrobić mu operację i połączyć po otwarciu uda naderwany mięsień, ale ponieważ diagnoza była jedynie domniemanym wynikiem palpacji … Czytaj dalej

Opublikowano 2011, dziennik ciała | 4 komentarze

PIOSENKA WIEJSKA

Powietrze miękkie otula rękę wędruje wzdłuż nagich pleców to tylko chwila zastygła w bryłach złota na sitach czasu! refren: To nasze dzisiaj lipcowe, dzień skrapla słowem i słowem! Tak, jak w malinach krople czerwone znaczą słowami mowę! Mówisz do mnie … Czytaj dalej

Opublikowano 2011, Nie daję ci czytać moich wierszy | 5 komentarzy

Dziennik wiejski (2)

8 lipca 2011. Kiedy zbliżamy się do gliniaka, dużego jeziora powstałego po dziurze, skąd wydobyto już glinę do pobliskiej cegielni i wywieziono (nie wiadomo gdzie, bo Warszawę podobno odbudowano rabunkowo rozbierając w całej Polsce nie zniszczone przez bombardowania przedwojenne kamienice), … Czytaj dalej

Opublikowano 2011, dziennik ciała | Skomentuj

Dziennik wiejski (1)

5 lipca 2011. Próbowałam w nocy pisać ten dziennik, ale mama budząc się na siku i widząc smugę światła w kuchni wołała oburzona zaspanym głosem, czemu nie śpię i że powinnam spać. Wybijało mnie to z rytmu pisania, które jest … Czytaj dalej

Opublikowano 2011, dziennik ciała | 8 komentarzy

GRÓB HORTENSJI

Hortensji Nowak Lubię, jak kule hortensji wiatr rozchyla, kołysze ich błękitem nagłej burzy zamęt, wchłaniana jest płatkami, jak bibuła atrament rozlana w niesmak chwila, toczy kiście, pochyla do ziemi. I potem umiera kwiatów zawierzenie bezpowrotnie martwieje papierowe plemię, umiera hortensja. … Czytaj dalej

Opublikowano 2011, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , | 12 komentarzy