Miesięczne archiwum: Październik 2008

komunikat

trochę mnie nie będzie…

Opublikowano 2008, dziennik ciała | Skomentuj

Tekst piosenki zespołu The Eagles „Hotel California” – przetłumaczyła z angielskiego Ewa Bieńczycka

Na ciemnej szosie pustynny, zimny powiew; włosy plącze narkotyczna słodycz; gdzieś w oddali świetlisty punkt – zapowiedź sennej głowie ciążącej. Mgła weszła do powiek nocleg tutaj. Moja opowieść: W drzwiach stanęła ona. Dzwon słyszę kościoła pytam się o anioła. Nieba … Czytaj dalej

Opublikowano się tłumaczy | 14 komentarzy

Hans Weingartner „Free Rainer”

Od kiedy Federico Fellini nakręcił „Ginger i Fred” w odbiorze telewizji zmieniła się przez te dwadzieścia lat tylko obyczajowość. Eskalacja obsceny osiągnęła pułap i przyjęła formę normy i zwyczajności, natomiast zapłakana staruszka z filmu Felliniego, której eksperymentalnie odmówiono tydzień oglądania … Czytaj dalej

Opublikowano czytam więc jestem | 2 komentarze

LISTY

Zanim wyjadę zgromadzę do podróży z braku listów do mnie obce listy, które będą mnie wspierać i dawać dowód na to, że komunikowano się kiedyś intensywnie, mimo gorszych warunków, jakie korespondenci mieli do dyspozycji. Jeleński przebywający na Korsyce w idyllicznej … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, dziennik ciała | Skomentuj

***

I powiesz mi, gdy będzie już banalnie ścięty każdy luz i wydrwi każde przerażenie. I kiedy puste słowa wciąż powznosisz w niebo, wtedy ton fałszywszy będzie niespełnieniem. A kiedy sen ostatniej krwi kolor nasyci, głuche drzwi otworzą się już niepotrzebnie. … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | 3 komentarze

Hans Weingartner „Edukatorzy”

Bohaterami filmu są Młodość i Rewolucja. Krytycy podsuwają słusznie analogie z „Marzycielami” Bertolucciego. Było takich wartościowych filmów więcej i można je powtarzać co pokolenie, wraca bowiem ten sam nieustanny bunt młodości przeciwko zastanemu, co jest o tyle optymistyczne, że proces … Czytaj dalej

Opublikowano czytam więc jestem | 10 komentarzy

FLAUBERT

Post ten dedykuję wszystkim miłośnikom literatury, których rażą wszystkie ordynarne słowa w Internecie i którzy za ich używanie pragną autorów pozamykać w szpitalach psychiatrycznych (he, he, Leszku!). Właśnie kończę czytać biografię największego pisarza wszech czasów, z którego czerpali, czerpią i … Czytaj dalej

Opublikowano dziennik duszy | 6 komentarzy

RADOŚĆ POCZĄTKU

Joannie Wajs Tam ślad i znów spadają gwiazdy. Tam drży, choć drżeć nie miało jeszcze. Wcześniak jest wczesny. Wychuchany. Ziąb października rodzi deszcze, a wskrzesić, to przełamać przykaz. A złamać, to jak wyjść, nie wrócić. Labirynt kończy się wyborem. Wybór, … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | 16 komentarzy