Miesięczne archiwum: Kwiecień 2008

komunikat

Leć, kędy cię niesie twych piórek zwiewność i krwi młodej tętno ! Tak zalecał Tadeusz Boy-Żeleński. Więc lecę. Zawieszam działalność bloga na miesiąc, a potem w miesiącach letnich będzie funkcjonował na zwolnionych obrotach, by we wrześniu się uintensywnić.

Opublikowano 2008, dziennik ciała | Skomentuj

„Na wyspie”

Opublikowano Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

Konkursy II (Port Wrocław 2008 konkurs „Nakręć wiersz”) odcinek 3

*** Nagle zrobiło się tak późno, tak trudno i męcząco. Stąpając po szarym dywanie teatru w którym się wszystko rozluźniało obserwowałam, jak pęk bagietek przy wejściu materializujący wizje autora oprawy plastycznej – największej imprezy poetyckiej w Polsce „Port Wrocław”-  znikał. I gdy … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, dziennik ciała | Skomentuj

Konkursy II (Port Wrocław 2008 konkurs „Nakręć wiersz”) odcinek 2

** Tak było wtenczas, gdy nakłaniano nas do wszelkich deformacji malowanych modelek, a myśmy śmiali się: co by było, gdyby te wszystkie zdeformowane ciała ożyły i nagle na płótnach i powstały i ruszyły na nas? Tak wspominałam, stojąc na Placu … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, dziennik ciała | 2 komentarze

Konkursy II (Port Wrocław 2008 konkurs „Nakręć wiersz”) odcinek 1

* Namiot okazał się nie cyrkowym, a piwnym i świętość miejsca, zwanego Teatrem Polskim, z pięknym lustrzano niklowanym wystrojem profanował zapewne już od dłuższego czasu. Wykwintny pub z miękkimi kanapami, przytulną ladą, nad którą wisiały kieliszki do góry dnem obrócone, … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, dziennik ciała | 23 komentarze

Z cyklu wewnętrzne umieranie: „Rugowanie”

Tam gdzie w przypływach i połowach wyłuskać z dna esencji resztkę chcą polowaniem w czas godowy, by gody zmienić. Wstawić kreskę zamiast przecinka, gdzie już wartość zmierza do nikąd. Blisko zera. Łokciem przesunąć mimowolnie; w to miejsce dać znane z … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

Konkursy I

Nigdy nie lubiłam żadnych konkursów, teleturniejów, szlachetnych zmagań się ze sobą osobników gatunku ludzkiego dążącego do jego wyszlachetnienia. Nie lubiłam sportu, także i wyścigów z użyciem zwierząt zmuszonych do podobnej gatunkowej deformacji. Żadnych olimpiad, nawet chińskich, nawet radzieckich. Nie lubiłam … Czytaj dalej

Opublikowano 2008, dziennik ciała | Skomentuj

Emil Zegadłowicz „Zmory”

 Kto pamięta tego wysokiego, szczupłego chłopaka, który czytał nam na przerwie „Zmory” Zegadłowicza? W szkole kazano nam ciągle czytać i czytać, ale nikt nie czytał i tę przerwę przedłużającą się jak zwykle, kiedy nauczyciele się spóźniali i napawała nadzieją, że … Czytaj dalej

Opublikowano czytam więc jestem | 12 komentarzy