Archiwum kategorii: 1984

BABCIA

Gdy umrze matka mojej matki dom umrze. Miasto i dzieciństwo. Dni przejdą w inny rejon myśli tam gdzie energii już wydatki w głąb idą siebie. Tam gdzie trwa kłamliwy obraz cudzych myśli, wydarty życiu strzęp zagadki. Jak czerń najbliższych na … Czytaj dalej

Opublikowano 1984, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Skomentuj

MÓWIENIE

Słowa. Czy mogą bez istnienia nadawcy? Twórcy? Architekta? Ich spiętrzeń, łączeń w sens jedyny mówić? Czy mogą pokolenia, ich labirynty intelektu skończyć dla świata okres zimy? Mówiłeś do mnie po milczeniu, twój głos w słuchawce jak w eterze, łuskane słowa … Czytaj dalej

Opublikowano 1984, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj

PISANIE

Pisać do końca, jak po chwili chwila znaczona odmierzaniem, zegara, jego sekundnika. Pisać i wcale się nie mylić, nie bać, co się w słowach stanie, Umrzeć. Przestać tykać. 3 luty 1984 Kraków

Opublikowano 1984, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj

MALOWANIE

Ten fresk na ścianie ja odsłaniam, choć cegły, tynk i biały grunt. Lecz kładę farby przez odjęcie, jak nowe życie przez poczęcie. Co było wcześniej? Nic? Czy punkt? Energia przeszła, jak przecięcie przypadkowego gwiazdy drgnienia? To malowidło: film na opak. … Czytaj dalej

Opublikowano 1984, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj

ROZWÓD

Przyszli obcy. Popatrzyli, posłuchali. Zapisali. Uśmiech przedarł się przypadkowo. Dowcip w nudzie brzęczał, jak fałszywa nuta. Ci dwoje, których Bóg złączył, byli w sali. Dla nich najpierw komunia, a potem pokuta. I łączyli się. I oddalali. Umierali. Przeżuwali rozkosz z … Czytaj dalej

Opublikowano 1984, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , | Skomentuj

AKT

Ciału mojemu kształt nadajesz siecią pieszczoty niewidoczną, z niebytu wydobywasz całą, ustami nazywając chwile, czas zatrzymujesz. Stajesz się mną, byśmy już razem w obce kraje wchodzili w formy, barwy, style. Jestem wartością, której nie ma, a którą mroki niepamięci próżno … Czytaj dalej

Opublikowano 1984, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , | Skomentuj

STANY LĘKOWE VI.

Słuchaj… słyszysz istnienie odległe dniami i wymiarem miast śpiących nocą niespełnienia, drgające strachem w przekroczenie granic zwykłego oddychania? Ujarzmić gest? Skleić słowa? Niechaj trwa cisza kryształowa czystej martwoty obrzydzeniem. To dla niej poród jest koszmarem, a zgon ostatnim wyzwoleniem. Popatrz… … Czytaj dalej

Opublikowano 1984, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj