Miesięczne archiwum: Wrzesień 2006

Boski markiz

Diabeł to duchowa arystokracja. Zawsze w ludzkiej konotacji symbolizował seks. Nie na darmo arystokracja osiedlowa może rekrutować się z każdego materiału genetycznego, gdyż błękitna krew, to przesąd. Oglądając telewizję zdumiewam się, że mój sąsiad, do niedawna nauczyciel licealny historii, uczy … Czytaj dalej

Opublikowano dziennik duszy | 1 komentarz

Miłość braterska

I kiedy słowa, słowa święte wracały, raz wprawione w zamęt zwany potocznie w nas rozmową, i kiedy były już wycięte kwiaty z ogrodu gwiazd, firmament walił się nieba katastrofą, zniszczenie tylko, śmierć i zgliszcza zawód miłosny i złamane serce tandetne … Czytaj dalej

Opublikowano 2006 | Skomentuj

Marcin Świetlicki „Dwanaście”

Jak się porówna trzy powieści przedstawicieli trzech pokoleń dzisiejszych pisarzy polskich, dla których przeżywana teraźniejszość jest materią twórczości – Redlińskiego, Świetlickiego i Masłowską, to tylko Świetlicki, jakby powiedział Baudrillard, ją symuluje naprawdę, a osławione symulakry nie są fałszywe. W wszechpanującej … Czytaj dalej

Opublikowano czytam więc jestem | Skomentuj

Powołanie uczniów

Nie pytaj mnie o powody, jeśli nie chcesz wchodzić. Kibicem być, to też fatyga. O co pytasz? Grą nie to, czy jesteśmy młodzi, tylko korytarz. Wejdziesz? Wchodzili Jan i Paweł Łukasz, Judasz Iskariota w nieznane, cichym gnani prawem ducha i … Czytaj dalej

Opublikowano 2006 | Skomentuj

Bieganie z faszystą

Przyjechał latem do zabytkowego miasteczka z drugiego końca Polski. Zamieszkał w klasztorze przemienionym na hotel. Grube mury długich korytarzy ciągnęły się wokół dziedzińca. Dawne cele zamieniono na wygodne, hotelowe pokoje, a tam, gdzie była kaplica, zrobiono łazienkę. Postawił samochód na … Czytaj dalej

Opublikowano 2003 | Skomentuj

Hortensje

Ciszę ulicy w piekle lata upał zamienia w galaretę. W hortensjach, karmionych codziennie wodą miłości, aby trwały, jest powstrzymanie biegu czasu, wiecznej odmowy. Lśnią hortensje. Przyszłam w zastępstwie. Przyszłam marząc, jak marzy więzień o czasie nowym, który przeminął bezpowrotnie. Świat … Czytaj dalej

Opublikowano 2006 | Skomentuj

Związek

Już przed piątą ludzie wciekali wąskim strumieniem schodów, gdzie na półpiętrze rozpadali się na dwie ścieżki. Ci, co orientując się, że tutaj wydają katalog, stawali w kolejce, by pobrać kosztowne wydanie dwustu autorów uwieńczonych kolorowymi reprodukcjami ich plastycznych wytworów, obwieszonymi … Czytaj dalej

Opublikowano 2006 | Skomentuj

Zarząd

Pawlak zadzwonił wieczorem. -Jestem Pawlak – wie pani, ten z działki. Nim zdążyłam udać zachwyt, że odwiedza mnie telefonicznie sąsiad Pawlak, natychmiast spochmurniałam. – Wie pani coś kręcą z pani działką- ściszył głos, jakby ktoś nas podsłuchiwał. Milczałam pytająco. Pani … Czytaj dalej

Opublikowano 2006 | Skomentuj