Archiwum kategorii: 1973

MODLITWA

Boże, nie pozwól na swoją obronę na plucie na kwiaty po ogrodach i na plucie w gwiazdy. Człowiek jest mały i dlatego ma skazę ach, nie tylko w wyobraźni. Ma w czynie, w ruchu dłonią powolnym, w spojrzeniu niewinne pierwszym, … Czytaj dalej

Opublikowano 1973, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj

PRZECHODZIŁ PAN MŁODY W CZERWONYM SZALIKU

Przechodził pan młody w czerwonym szaliku i patrzył się długo z wahaniem czy ma się ukłonić? – nie lubił uników, upewnił się znowu z pytaniem, ostatni raz spojrzał, spochmurniał – niedbale szalik poprawił, pospiesznie minął. Już o niej nie myślał, … Czytaj dalej

Opublikowano 1973, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano | Skomentuj

KLECINA

Między Buraczaną a Karmelkową powiedziałeś słowo, lub kasztan się rozkołysał, może mówiła to cisza, słodki zapach z wytwórni cukru przesycił włosy w każdym stadium rozkoszy następny pączek podnosił następny i następny, wbijał się w górę jak święty, wspaniała jest jesień … Czytaj dalej

Opublikowano 1973, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Skomentuj

WROCŁAW. ZIMA

Może potem mi się przyśni wtulonej w ciepły kąt wagonu z zapachu smaku strzępek myśli zbłąkanej cudem w obcym domu z najcichszych słów niewydobytych ze świadomości. Sen. I nagle zjawi się w miejsce plam czerwonych na białym prześcieradle. 4 marca … Czytaj dalej

Opublikowano 1973, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj