Archiwum kategorii: 2010

Dziennik amerykański (29)

19 października 2010, wtorek. Rano byliśmy już spakowani, udało mi się jeszcze wcisnąć półkilową torbę lukrecji, walizki wyniesione już są na schodach do holu, ja ubieram na podróż bezrękawnik z wełny bouclé, podarowany przez Susan, szary i z powycinanymi na … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , | 10 komentarzy

Dziennik amerykański (27)

17 październik 2010, niedziela. Susan daje mi czapkę, rękawiczki, puchową kurtkę i buty, na Mt. Rainier jest śnieg. Syn jeszcze robi kawę do termosów i wsiadamy do samochodu, by jechać pustawą w niedzielne przedpołudnie trasą przez centrum Seattle do Tacomy. … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Dziennik amerykański (26)

16 październik 2010, sobota. Susan kupiła nam wcześniej drogie bilety przez Internet, mimo naszych protestów, że wystarczyłby jeden bilet w rodzinie, wszystko sobie przecież opowiemy, tak jak wanna u emigrantów polskich lat osiemdziesiątych w Niemczech, gdy nalewało się raz w … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | 4 komentarze

Dziennik amerykański (25)

15 października 2010, piątek. Próbuję właśnie na moim sieciowym blogu zamanifestować inny świat, którego doświadczam i który za kilka dni się już skończy, gdy w drzwiach pojawia się syn i powie, by się zbierać, bo za pięć minut jedziemy do … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , , , , , | 9 komentarzy

Dziennik amerykański (24)

14 października 2010, czwartek. Czekam na panią Aleksandrę, ma po mnie przyjechać na umówione spotkanie do restauracji Sunlight Cafe. Jestem sama w domu, Susan już chyba od siódmej rano jest w pracy, mąż pojechał gdzieś na rowerze, a syna i … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , | 7 komentarzy

Dziennik amerykański (23)

13 października 2010, środa. Susan przylatuje z Teksasu po południu, syn postanawia teraz pojechać do Centrum Handlowego i kupić stół pingpongowy, na którego zakup złożyli się z Bryanem i postawią go na zadaszonej werandzie najniższego poziomu domu. Syn montuje na … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Dziennik amerykański (22)

12 października 2010, wtorek. Po wczorajszym i przedwczorajszym wysiłku w Portland postanowiłam trochę sobie poleżeć z laptopem i zastanowić się nad moim blogiem sieciowym, który zaczął oddzielać się od Polski tak gwałtownie, jak moje ciało rzucone za ocean. Dzisiejszy mail … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Dziennik amerykański (21)

11 października 2010, poniedziałek. W czasie naszej wczorajszej kąpieli w hotelowym basenie syn kończył zlecenie w laptopie i pracował jeszcze długo w noc. Kiedy się obudziłam, mąż i syn spali, wymknęłam się z pokoju. Na korytarzu trzeciego piętra, na którym … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | 10 komentarzy