Archiwum kategorii: lata siedemdziesiąte

Lata sześćdziesiąte. Krystyna (9)

Mimo, że mieszkanie było czyste i pachniało jeszcze farbą klejową, pomysł Wandy, by zrobić taką niespodziankę ukochanej córce i wnukom nie był trafiony. Z sufitu zaczęły odklejać się całe płaty farby, w kuchni spadały wprost do zupy i nigdy nie … Czytaj dalej

Opublikowano lata siedemdziesiąte | Skomentuj

Lata siedemdziesiąte. Manolla. Rozdział XIV.

Galeria Manolli miała oszkloną frontową ścianę wprawioną w parter średniowiecznej kamienicy, ale samo pomieszczenie było niewielkie. Usiadłam na galeryjnym parkiecie i rzuciłam obok plecak. Manolla zniknęła za wewnętrznymi drzwiami które najprawdopodobniej łączyły ją z mieszkaniem na pierwszym piętrze. Po chwili … Czytaj dalej

Opublikowano lata siedemdziesiąte | Skomentuj

Lata siedemdziesiąte. Manolla. Rozdział XIII.

Cotygodniowe obowiązkowe balangi w pracowni z udziałem Profesora zawsze przedłużaliśmy jeszcze przenosząc się do akademika, bądź do innych miejsc. Chłopcy znikali, by powrócić z flaszkami z meliny, albo jak już nikt nie chciał z nimi pić, szli pić na dworzec. … Czytaj dalej

Opublikowano lata siedemdziesiąte | Skomentuj

Lata siedemdziesiąte. Manolla. Rozdział XII.

Na uczelni byłam tak ogłuszona korektami, że już od dawana, przestałam kierować się tym, co uważałam za słuszne, bo udowadniano nam, że jeszcze nie można mieć swojego zdania, jeszcze za wcześnie, zresztą trudno było wiedzieć, co oni właśnie wymyślą, czego … Czytaj dalej

Opublikowano lata siedemdziesiąte | Skomentuj

Lata siedemdziesiąte. Manolla. Rozdział XI.

Dziewczyny się od sobotniego rana nastrajały duchowo i ciuchowo na wieczorny ubaw, przebierały się i malowały. Kupiłyśmy za składkowe pieniądze alkohol, chleb, masło i żółty ser oraz kiszone ogórki – ja namówiłam dodatkowo na zakup pumpernikla – zrobiłyśmy kanapki, obowiązkowe … Czytaj dalej

Opublikowano lata siedemdziesiąte | Skomentuj

Lata siedemdziesiąte. Manolla. Rozdział X.

Była kaćmowka, wszystko pięknie ładnie, aż wreszcie w pewnym momencie nie wytrzymałam i powiedziałam, że to nie ma sensu, że wnioski to mogą być tylko takie, że jedne choinki są sztuczne, a drugie nie i tylko takie wnioski będą prawdziwe, … Czytaj dalej

Opublikowano lata siedemdziesiąte | Skomentuj

Lata siedemdziesiąte. Manolla. Rozdział IX.

Bożena przyjechała w niedobrym nastroju z domu, miała coś z rodzicami, była rozżalona i jak Jagódka wyszła, to mówiła, że dobrze, że jestem, bo sama by nie wytrzymała. Z jej nocnego monologu wynikało, że ma wyrodnych rodziców, którzy nie mogą … Czytaj dalej

Opublikowano lata siedemdziesiąte | Skomentuj

Lata siedemdziesiąte. Manolla. Rozdział VIII.

Na święta pojechałam do domu i spotkałam się z Markiem w herbaciarni w podziemiu Ronda. Było to wygodne miejsce na spotkanie sam na sam z moim chłopakiem w zimie, gdyż w moim pół pokoju był brat z mnóstwem kolegów z … Czytaj dalej

Opublikowano lata siedemdziesiąte | 6 komentarzy