Archiwum kategorii: Nie daję ci czytać moich wierszy

WIERSZE WIEJSKIE NOWE (1)

Jeszcze trwa między szpilkami modrzewia światło w kolorze soku z cytryny. Las śpiewa. Idę ścieżką narkotycznie wyżej i wyżej szyszki rozsypane bożonarodzeniowo… Ach, Faust był głupi, chwilo trwaj! trwaj wciąż i wciąż na nowo. Jeszcze się nic nie skończyło i … Czytaj dalej

Opublikowano 2017, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

DO RZECZY

Wokół zostawiam ślady, labirynt płaski lin papilarnych pieczątki zdarzeń, starte gałki szuflady, żaluzji paski słońce wywabi i czas ukaże. Przechadzka tajemniczych znaków szarość wieczoru tkwi groźnie w wątku ukrytym w dziurach, dna zakątkach pomiędzy stemplem a pamiątką. Pamiętam nowość i … Czytaj dalej

Opublikowano Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

NIEMOŻNOŚĆ

Świat się staje w dnia poczęciu, drobnych spraw jest i tak dość, zdążyć zliczyć do dziesięciu, trudniej niż uwierzyć w coś, zdążyć się podlizać szczęściu, trudniej niż się za nie wziąć. Co układność, co ufanie, kiedy i tak wszystko drga, … Czytaj dalej

Opublikowano Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

WIERSZE ŚNIEŻNE (6)

Trzepać dywany w sypkim śniegu to jak pieczątki stawiać brudne, popołudniowe biele niebyt wchłania panującego ciągu przestrzeni i czasu współrzędne. I kiedy słońce się pochyli róż się przesieje badylami, to brud jest swojski. Ale jeśli to miraż – sen i … Czytaj dalej

Opublikowano Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Skomentuj

WIERSZ ZIEMI / Earth Poem

Nie ma w nas łąki. Czkawką odbije się atawizm, kiedy dotkniemy szczeciny konia. Skurczy się step i przyjdzie do nas w źrenicy oka pustki bezkres, ty się zadziwisz, koń będzie sobą, się nie zdziwi, uśpi świadomość lęk przedwczesny. Jeśli już … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, czytam więc jestem, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

WIERSZE ŚNIEŻNE (5)

Topnieje śnieg jak ludzie ciepli którzy odchodzą pierwsi w niebyt. Przeźroczystość deszczowej kropli mrocznego grudnia nie rozjaśni, nie wchłonie bieli dnia koloryt. Puch malowniczy jest na niby, szarzyzna na dłuższą metę mdli, bezdomnych nie zachwycą szyby kwitnące mrozem. Ten, kto … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , , , | Skomentuj

WIERSZE ŚNIEŻNE (4)

Śnieg gór jest wieczny. Sen Andrzeja wciąż w hibernacji w Himalajach. Andrzejki rok w rok ma w śnieżycach tam, gdzie nie dotrze już nadzieja, ciepło moszczona w boskich mitach. Wiatr hula w miastach i zadymka rozdmuchuje śnieżny z dachów pył. … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

WIERSZE ŚNIEŻNE (3)

I przyszła nieuchronnie zima zaklęta w sześciokątny płatek, bielmo przestrzeni. Jak oczyma mam ją ogarnąć. Wszerz kraina w niej ja, widz ślepy i mój smutek. Poranne mgły, na szosie mleko, kłują igiełki szybę mrozem. Czy to już koniec? Czy to … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Skomentuj