na druk jeszcze za wcześnie…

…nie biorę udziału w konkursie BLOG ROKU 2010.

na druk jeszcze za wcześnie… header image 4

Entries Tagged as '2006'

Powołanie

Wrzesień 16th, 2007 · No Comments

Skromnie powoła nas i cicho,
splot zdarzeń, komu znać wyrocznie..?
Diana wykąpie się. Odpocznie,
a Akteona oczy słyszą,
a Akteona uszy widzą.
I się zaczyna polowanie.
A winien ten, komu się stanie,
a wyrok bogów tylko krzywdą.
Przekleństwo dnia, gdy moim oczom
dano obrazy sacrum bogów,
a moja wina to wymogów
niespełnień niemożliwych toczą
chorobę, która nie zna życia.
Rakiem przeżarte wątłe chcenia.
Nie mów mi nigdy do widzenia
I [...]

[Read more →]

Tags: 2006

Róże z Janney street

Marzec 12th, 2007 · No Comments

Tam, gdzie się kończy Janney street
i róże krwawią obok śmieci
ulewa tak jak ciało prysznic
oczyści i podnieci.
Na schody domków Janney street
po deszczu wraca młodzież.
W czarne dziewczęta z mokrych płyt
chodnika zapach może
wniknąć z róż płatków Janney street
krzewów, co tak jak człowiek
kwitną najpiękniej. Chociaż wstyd
różanej, wonnej mowie,
bo sylab czerń na Janney street
opadnie z dnia schodzeniem.
Zmilknie rozdzierający krzyk
ich krew [...]

[Read more →]

Tags: 2006

Dziś są moje imieniny

Grudzień 24th, 2006 · No Comments

Wężowe są wołania świata. Mienią się wstęgą mobiusową.
Usłyszę je, na zawsze zginę. Ominę, zlekceważę – błoną
międzypalczastą zarośnięta. Oczy pokryje katarakta.
Będę dziewicza. Droga wąska, Karmelem zastrzeżony traktat,
wznosi tajemnie tylko swoich. Jestem nieswoja. Jestem z błota.
Plucie jedynie uaktywnia. Ślepcowi zaczyn oczu wrota
otworzył wśród faryzeuszy. Moja to działka. I niemota.
A słyszeć, to też mieć i uszy. Słowa są [...]

[Read more →]

Tags: 2006

Spacer do kresu

Grudzień 17th, 2006 · No Comments

Noc jest osobna. Wilgoć ulic lustrem spisuje kroki. Idę
w przestrzeni wolnej od mierzenia. Realny ból jest i olśnienie
błyskiem sztuczności rozpryśniętej na iskry złota w śliskiej tafli
wody, asfaltu, nieba, okien. Latarnie spiskujące w mafii
pajęczych motań i powiązań łudzą wspólnotą. Jestem alien.
Jestem bez światła. Bez nasycania twojego myślenia wstydem.
Na placu, gdzie przeciągi miasta wzruszają drzew bezlistnych szkielet
tłum [...]

[Read more →]

Tags: 2006

Noc w Krakowie

Grudzień 6th, 2006 · No Comments

Noc otulała. Noc jedynie empatii wiecznej dostarczyciel
jeszcze wilgotna jak pot lata, a nie łzy mroźne wczesnej zimy.
Noc, sprzymierzeniec, noc powiernik. Noc czerń zamieni w ostrą biel
płonących świec ołtarza. Chór Mariackiego przeobrazi inny
aspekt religii: Odkupiciel wnosi okultyzm i alchemię.
Rynek magiczny mówi obcymi językami. Ktoś z laptopem
o którym nie wiem, pisze. Mimo, że mrok i mży jesiennie, [...]

[Read more →]

Tags: 2006

Miasto nocą

Grudzień 4th, 2006 · No Comments

Drzewa, to ściana.
Plączą się w niebie nocą w granacie,
chcąc wić tam wciąż gniazda. Chcąc urwać się szacie
jesiennej i nagie oderwać korzenie.
Drzewa, to cienie.
Miasto, to rana.
Wikłam się, uciec gotowa w mrok nocy,
choć światła w bruk stary wstawiono, jak oczy.
Śledzą me ścieżki. Tułam się skrycie.
Miasto, to życie.
Obcy, to kara.
Dym kawiarń dusi jak boa i stryczek
spojrzenia lustrzane, to [...]

[Read more →]

Tags: 2006

Syndrom Szeherezady

Listopad 5th, 2006 · No Comments

Przecież od lat Szeherezady
jedynie noc ciągnie się długa.
Jeśli tok przerwę, nie dam rady
kontynuować, twa usługa
jedynie bycia, a nie chcenia
inercją: śmierci zaniedbaniem.
To cóż za szkoda! Kres mówienia
odpoczywaniem w innym stanie.

[Read more →]

Tags: 2006

Dobranoc

Listopad 5th, 2006 · No Comments

Już noc i muszę spać. Urwane
z tobą kontakty pismem ciągłym.
Przerwę, a staniesz się podatny
na zapomnienie. Wiekopomny
jest sojusz nasz, nasze bywanie
w piśmie, którego wspólna mowa
była wcześniejsza, niż poznanie.
Odchodzisz – ja cię nie pomniejszam
dniem, co nadchodzi. To pisanie
może znów dane razem. W słowach
jest ciągłość, w słowach czasu nitka,
którą jak poręcz słodko chwytam.
To w niej ratunek, nawet wręcz
me [...]

[Read more →]

Tags: 2006

***

Październik 16th, 2006 · No Comments

Cicho się schowam w tym, co woła. Co świat napełnić chce i nie chce.
Jeśli odpowiesz, będzie dramat. Zamilkniesz – ja utracę przestrzeń.
W skończonym dniu, w roku, co mija, w tym, co już nigdy się nie wznowi
schowam się, byś nie odpowiadał. Nie odpowiadał wbrew losowi.
A jeśli dasz mi znak na niebie, samolotowym pismem w śladach
przelotu, to [...]

[Read more →]

Tags: 2006

Celan

Październik 13th, 2006 · No Comments

Także mowa Najczystszych
Dla pewnych jest zrozumiała,
A bezczelnych profanów
I służalców poraża
Jak najsłuszniej ślepotą.
Paul Celan
Nie bądź taki czysty. Woda Sekwany
równie brudna jak bagno w Todtnaubergu.
Nie bądź taki czysty. Rany
to żadna wierność.
Ot, nic tylko. NIC to pańszczyzna.
Umarło Nic dla Boga, jak ty dla czystości.
Heidegger się nie przyzna.
Tak jest prościej.
Spotkanie? Wiersz się tylko z wierszem spotyka.
Zbędne nasze spotkanie.
Zdrada – [...]

[Read more →]

Tags: 2006