Miesięczne archiwum: Wrzesień 2010

Dziennik amerykanski (6)

26 września 2010 niedziela. Dwa lata temu byłam w seattleńskiej bibliotece, kiedy jeszcze euforycznie świętowano ten niedawno otwarty gmach o wspaniałej architekturze, cudownie wkomponowanej w seattleńskie wieżowce serca miasta, gmach, który podobno ma tyle samo zwolenników, jak i przeciwników swej … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | 2 komentarze

Dziennik amerykański (5)

25 września 2010 sobota. Znowu dzisiaj jest bezchmurnie i syn z Susan zawożą nas do Arboretum, skąd wrócimy sami na piechotę, bo oni muszą się przeprowadzać, kończy się wrzesień i nie ma już na nic czasu. Rezygnujemy z Ogrodu Japońskiego, … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, czytam więc jestem, dziennik ciała | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Dziennik amerykański (4)

24 września 2010 piątek. Idziemy w dół Denny, ale potem skręcamy ciągle tak, by wchodzić do wieżowców, pojeździć windami i dotykać ich granitowych ścian, mosiężnych okuć, secesyjnych ozdób indiańskich ornamentów, wreszcie, opuściwszy holl i windy, obrotowymi drzwiami wyjść, stanąć na … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | 8 komentarzy

Dziennik amerykański (3)

23 września 2010 czwartek. Pogoda, jak tu w zatoce, zmieniła się nagle. Z wczorajszego bezchmurnego nieba nic już nie zostało i rano pływałam w delikatnej mżawce, szybko uciekając do windy. Dopiero na dobre rozlało się, jak jechaliśmy po męża na … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | 8 komentarzy

Dziennik amerykański (2)

22 września 2010 środa. Kiedy nakarmili mnie avocado i lukrecją, czyli tym, co lubię, zasnęłam, o czwartej w nocy obudziła mnie polska rozmowa telefoniczna. To syn rozmawiał z Markiem, którego po sześciogodzinnym czekaniu na samolot do Vancouver, skąd miał lot … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , , , , | 14 komentarzy

Dziennik amerykański (1)

21 września 2010 wtorek. Tylko kołując nad Seattle chmury dzięki wyjątkowo zdecydowanej, słonecznej pogodzie ustawiały się pionowo tworząc bardzo smakowite, pooddzielane pustką kule waty cukrowej, którą uwielbiam. Były nawet takie same włókna, białe pasma rozwarstwionych nitek, lubię je, jak jem … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, dziennik ciała | Otagowano , , , , , | 4 komentarze

PRZYJACIELE!

[All the prisoners in the prisons, all the righteous and the wicked, All the joyous, all the sorrowing, all the living, all the dying, Pioneers! O pioneers!] Walt Whitman „Pioneers! O Pioneers!” Jestem czującym białkiem nerw dnia i sieci tembr … Czytaj dalej

Opublikowano 2010, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

AMERYKA (7)

Znałam motele z amerykańskich filmów drogi i z „Lolity” Nabokova i zawsze łączyłam tę wiedzę z ich dużą różnorodnością, bardziej też jako spelunki dzikiego zachodu, pokoiki do wynajęcia o nieokreślonej nigdy przeszłości i przyszłości, siedliskiem wszelkiego zła i występku. Dramaturgia … Czytaj dalej

Opublikowano dziennik duszy | Otagowano , , | 2 komentarze