Tak jest niewiele możliwości, tak się uwikła los w przeszłości, że cienkie nici trudno rwać. W mieście upalne lato skrzypi, jak ścierki zżółkły w nim trawniki, a mnie na wodę nawet nie stać. Piję więc tę, co do fontanny, ludzie oddali mocz poranny, piję i gaszę nim pragnienie. Murzynka w metrze w bluzce białej, nikt [...]
Entries Tagged as '2003'
Piosenka o wolności
Listopad 8th, 2007 · No Comments
Tags: 2003
Noc w mieście
Luty 27th, 2007 · No Comments
Krzesła jak martwa, niepotrzebna
graciarnia miejska wśród stolików.
Nikt już nie siada. Ani jedna
postać się nocą nie przemyka.
Witryny świecą i latarnie
nocą, i wszystko jest na opak.
Czerń bruku jasność dnia zagarnie,
na niebie czarnej nocy kołpak.
Mosty i rzeka. I kościoły
tak turystycznie kształty świecą.
Wszystko to tylko nocy połysk,
który oświetla miejski beton.
Na nim wspomnienie tych, co przeszli
na wpół zdeptane leżą cicho,
plastiki [...]
Tags: 2003
W metrze
Styczeń 31st, 2007 · No Comments
Oni się śmiali, gdy wyskoczył
bilet. I na tej stacji małej
tylko tym śmiechem jego oczy
tego drugiego napełniały.
Nadjechał. Wsiedli i usiedli
w kącie wagonu, koło okna.
On miał lat dziesięć. Ciastka jedli
i tak starszego młodszy spotkał.
Śmiali się w metrze. Starszy dużo
o lat dwadzieścia może. Nie wiem.
Nikt się w wagonie nie oburzył.
Jechali wszyscy obok siebie.
Starszy ramieniem go otulił
i szeptał coś, [...]
Tags: 2003
Upał
Listopad 6th, 2006 · No Comments
Okna zamknięte i żaluzje
upału nie wpuszczają. A on
dziurką od klucza za dnia wejdzie,
potnie powietrze wentylator.
W chłód metra przez ruchome schody.
Ruch każdy, to za duże ciepło.
Metro zawiezie, gdzie ogrody.
Gdzie są fontanny na to piekło.
Tam woda bije kaskadami,
kropelki rosy twarz oblepia.
I wracać trzeba znów schodami,
a na powierzchni miejski beton.
Ludzie wzdychają. Ocierają
pot i coś piją wciąż, i piją.
Na [...]
Tags: 2003
Do widzenia
Październik 25th, 2006 · No Comments
Ja mówię zawsze do widzenia,
chociaż milczenie metalowe
jest lepsze. Żadnym słowem
nie zranisz. Bo milczenia nie ma.
Ja mówię zawsze do widzenia,
chociaż udajesz, że nie było
nic. Że to nadmiar. I, że miło
jest znać zdarzenia bez znaczenia.
Ja mówię zawsze do widzenia
ale się żegnam. Ale nie ma
nas już w istnieniu. Pokolenia
całe czekały na spotkania.
A ty nie słuchasz. Od niechcenia
pytasz i [...]
Tags: 2003
