Archiwum kategorii: 2003

GRUDZIEŃ

Kiedy się księżyc w noc bezchmurną pojawi pełnią w mróz zimowy, drży metalowo cały Wszechświat. Cisza otula samochody. Wiatr już nie włączy im czujników i alarm ciszy już nie przetnie. Okna migają w blokach martwych. Asfalt jest po przymrozku płowy. … Czytaj dalej

Opublikowano 2003, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano | Skomentuj

ANIOŁ STRÓŻ

Na udręczenie. W oknie stoję, czas się w źrenicach wolno wlecze. Dawno minione niepokoje wracają. Znam je i je leczę. Anioł jak ja, zwrócony twarzą w asfalt ulicy obok stoi. Patrzymy w okno. Ludzie łażą. Nasz widok ich nie niepokoi. … Czytaj dalej

Opublikowano 2003, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj

LIST

I tylko wstyd. List czytasz drżący… Nie ma ucieczki przed przyznaniem. Lecz się nie przyznasz. Świat płonący. Uszy w nim płoną, jak w ekranie telewizora samoloty. Czapkę włożysz. Kobieta spyta: co wychodzisz? W noc wyjdziesz. Pełnia, do cholery. Księżyc za … Czytaj dalej

Opublikowano 2003, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Skomentuj

PYTAM

I pytam wciąż. Gdzieś w Mediolanie patrząc na kobiet krwawe usta, wzrok zatrzymujesz na kolanie przesunie dzień kolejna pustka. Pytam z daleka. Oczy moje wbite w twą przeszłość. Sjesta włoska. Twoja kobieta zmienia stroje, by przygotować cię do rozstań. Pytam … Czytaj dalej

Opublikowano 2003, Nie daję ci czytać moich wierszy | Skomentuj

W TRAMWAJU

Czekała w cienkiej bluzce godnie szczupła, wysoka, stara dama. Wstążka jak bluzka taka sama w kapeluszu panama. Ubrana w jasne lniane spodnie, włosy pofarbowane modnie. Czekała w tłumie jak z żurnala. przyjechał tramwaj, ona wsiadła. Siedziało z martwą twarzą sztywno, … Czytaj dalej

Opublikowano 2003, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , | Skomentuj

MIASTECZKO

Jest pusto. Może obiad jedzą. Czasami wzrok zza okna śledzi. Albo i wszyscy wszystkich śledzą, lecz sama chodzę wśród kamienic. Domy nagrzane. Mury dymią. W oknach podlane pelargonie. l jeszcze ten zaułek minę. I wejdę sama tam, gdzie koniec. Wrócę … Czytaj dalej

Opublikowano 2003, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj

DESZCZ W MIEŚCIE

Runął i pękła duszność miejska. Wylał się nagle deszcz, a ludzie z balkonów kawę w inne miejsca chcieli przenosić, lub z nią uciec. Grill, co w podwórzu mięso smażył w popiele mokrym zgasł w połowie. Nikt się go zabrać nie … Czytaj dalej

Opublikowano 2003, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj

MIASTO

Usiądę tam, gdzie się leniwie turystów letnich tłum przetacza, na ławce w cieniu przy Murzynie, gazetę czyta, a ja patrzę. Pies się za panią swoją wlecze upałem ścięty jak rośliny, kelner na tacy z piwem drepcze. niemowlę w wózku robi … Czytaj dalej

Opublikowano 2003, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj