Archiwum kategorii: 2015

WESOŁYCH ŚWIĄT

Opublikowano 2015, dziennik ciała | Skomentuj

Dziennik sztokholmski (5) c.d.

Wyjeżdżając na powierzchnię ze stacji Östermalms kieruję się jedynie do hali targowej, do ceglanego budynku, ze złotym napisem SALUHALL na niebieskim, jak na fladze szwedzkiej, tle. Przeznaczenie rozpoznaję z daleka, gdyż przypomina mi Halę Targową we Wrocławiu, gdzie zawsze po … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, dziennik ciała | Otagowano | Skomentuj

Dziennik sztokholmski (4) c.d.

Po wyjściu z metra na stacji Medborgarplatsen przeszłam przez park Björns. Chmary dzieci o różnym kolorze skóry ubranych w odblaskowe, wodoodporne kamizelki w kolorach neonowych mieszały się z ich opiekunami też w takich samych kamizelkach. Wspięłam się schodami w górę … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, dziennik ciała | Otagowano , | Skomentuj

Jebać

Wiedziałam kiedyś, że ten czasownik oznacza relacje seksualne i pochodzi z języka rosyjskiego. Jeszcze w liceum dowiedziałam się, że „ czteronożne jebadełko” oznacza w swojej wulgarnej wersji łóżko, a „jeb twaja mać” to najgorsza obraza dla obrażanego, gdyż wiadomo, we … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, dziennik ciała | Otagowano , , , , | 45 komentarzy

Dziennik sztokholmski (3)

22 października 2015, czwartek. Stół szwedzki w Hotelu Radisson Blu Waterfront składał się z kilku stołów, między którymi, jak w labiryncie, krążyli hotelowi goście. Ponieważ nie jem śniadania zadawalając się jedynie gorzką kawą, trudno mi było zdecydować się na coś, … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, dziennik ciała | Otagowano , | Skomentuj

Dziennik sztokholmski (2)

21 października 2015, środa. Zjechałam windą na dół i obeszłam parter hotelu. W części przeznaczonej na jedzenie mimo południa ukończonej pory śniadaniowej w dalszym ciągu przy szwedzkim stole nakładano sobie porcje na białe talerzyki, a sztab kelnerów i kelnerek stał … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, dziennik ciała | Otagowano , , | Skomentuj

Dziennik sztokholmski (1)

21 października 2015, środa. Syndrom sztokholmski polega na uwiedzeniu wbrew woli, mnie Sztokholm też porwał niespodziewanie, w jesienna pluchę i w czasie, gdy na Śląsk spadł niedawno śnieg i było na ulicach mrożnie. Jednak zabrałam lekki plecak i po ciemku … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, dziennik ciała | Otagowano , , | Skomentuj

Dziennik lizboński (3)

19 maja 2015, wtorek. Słońce różowo barwiło kamienice Alfamy i mimo wczesnej pory na ulicy był już duży ruch. Mała restauracyjka na cztery stoliki wciśnięta na niewielkim, wielkości pokoju patio przed kamieniczką gdzie mieszkaliśmy, była jeszcze pusta, plastikowe krzesła jak … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, dziennik ciała | Otagowano , , | Skomentuj