Archiwum kategorii: 1990

KARNAWAŁ

W tym kościele jak wszechświat, obcym i wilgotnym, gdzie grzech ścieka kroplami w mrok konfesjonału muł się osadza cierpki, nie czyszczony wieki, Duch Święty latarnią kopuły wleciał i wyleciał oknem, i maskaradą się zaczął rok, czas karnawału, jasnowidzów oczy spuściły … Czytaj dalej

Opublikowano 1990, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , | Skomentuj

KOŃCZĘ SIĘ

Kończę się. Wysycham. Jak łodyga ścięta umieram, płatki tulę, powieki przymykam. Umieram niewinnie, jak święta Świat, to fabryka. Wśród krzątaniny ludzkiej, gdzie już przydzielono funkcje zadań bez końca skrzętnie wypełnianych, moje istnienie miażdży wprawione w ruch koło. Moje życie dla … Czytaj dalej

Opublikowano 1990, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano | Skomentuj

OPERACJA

Białe prześcieradło – pokój, krew i praca, cierpienie nerwu drgania, przerażenie w oku, dziecko, moja źrenico, mój ciągły niepokój, przeciwko się ciągle zwracasz. Wszystko dane jest tylko w dzierżawę niepewną, tkanka niewinna w bycie powołana nagle między mózgiem chirurga krew … Czytaj dalej

Opublikowano 1990, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , | Skomentuj