Miesięczne archiwum: Kwiecień 2007

Emily Dickinson „1333” przełożyła Ewa Bieńczycka

1333 Obłędu Wiosny szczypta I Króla zachwyca, Lecz Boże Błazna chroń – Ktoś straszny akt przemyśla – W Eksperymencie Roślin – Całkiem jak na swoim!

Opublikowano się tłumaczy | Skomentuj

Jakub Żulczyk „Zrób mi jakąś krzywdę”

Trzeba się spieszyć. Trzeba się bardzo spieszyć, gdyż aneksja literackich terenów nie potrwa pewnie długo, a moje czytanie stanie się démodé. Wprawdzie dokumentując na bieżąco śląskie galerie sztuk wizualnych natrafiam w Bytomiu w awangardowej galerii„Kronika” na nie wizualną dyskusję o … Czytaj dalej

Opublikowano czytam więc jestem | Skomentuj

Skakanie

Opublikowano obrzędy | Skomentuj

Dorota Masłowska „Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku”

Czytając sztuki teatralne wielkich, np. Harolda Pintera trudno po ich wielości pochylić się z podziwem nad jedyną pozycją tego gatunku Doroty Masłowskiej. Polska megalomania wprawdzie usiłuje medialnie taki wysiłek twórczy rozdmuchać, ile się tylko da, a ten króciutki utwór może … Czytaj dalej

Opublikowano czytam więc jestem | Skomentuj

Dzieci w samolocie

Nareszcie lecę z kimś miłym i dojrzałym. Szwed, koło sześćdziesiątki, jest opiekuńczy i grzeczny. Opowiada, że w Polsce był w Szczecinie w latach siedemdziesiątych oprócz jeszcze kilku państw na wszystkich kontynentach, które wylicza. Jego szlachetna twarz jest żywa i ruchliwa. … Czytaj dalej

Opublikowano 2007 | Skomentuj

portrety: Ja

Żeby najeść się zapas – a przynajmniej nie zmarnować okazji najedzenia – zbieram foldery. Każdy dzień mija tak szybko, a ja zasypiam błyskawicznie. Nawet nie zdążę zanotować, gdzie byłam. Więc pozostaje metoda magazynowania, a zapasy można przecież powoli potem zużywać. … Czytaj dalej

Opublikowano 2007 | Skomentuj

Nie palę, nie piję, nie tyję, nie onanizuję się, a i tak nikt mnie nie lubi

Mimo najnowszych technik rejestracji codziennego życia, wczorajsze niefrasobliwe zastrzelenie 32 studentów politechniki Virginia Tech w miejscowości Blacksburg w pobliżu granicy stanów Wirginia i Karolina Południowej, zarejestrowane przez telefony komórkowe i publikowane natychmiast w Internecie i Telewizji, nie przybliżyły ani na … Czytaj dalej

Opublikowano 2007 | Skomentuj

Kurt Vonnegut „Kocia kołyska”

Wieloletnie małżeństwo Voneguta ( związek ze szkolną miłością), rozpadł się podobno wskutek pesymizmu pisarza. A jednak „Kocia kołyska” jest permanentnym dowcipem, przepełniona jak gąbka pierwszorzędnym humorem. Są tam echa wolterowskiego „Kandyda” i wpływy najlepszych elementów przypowiastki filozoficznej, pisane bezpośrednim, dziwiącym … Czytaj dalej

Opublikowano czytam więc jestem | Skomentuj