Archiwum kategorii: Nie daję ci czytać moich wierszy

WIERSZE ŚNIEŻNE (2)

Wtedy, gdy drzewa stoją białe jednocząc się z kredową ziemią, a oszronione pozostałe części pejzażu są tytułem większej całości, świat ogarną pozorności zintegrowania. Przewidział to już Orhan Pamuk sypiąc w powieści śnieg jak zdania, zimno jest nie do wytrzymania. Zima, to … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , , , | Skomentuj

WIERSZE ŚNIEŻNE (1)

Dziś sypnął śnieg jak z worka gipsu, wiązał się przez dzień blaskiem słońca, miasto nie miało nań pomysłu. Wstydliwie w nocy z dachów zniknął, jak w szkole jesień zimująca. Wytrysk przedwczesny myli pory, wyskrobie rankiem samochody, wiatr wcisnął liście w … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , | Skomentuj

WIERSZE KOŃCA LATA (5)

Być tylko w Świecie. Ten jest wolny co nic nie musi. Gniew tyrana jest okrutniejszy, gdy się zmienia. Mróz zetnie każdy kwiatek polny, przechowa ziarno zimą ziemia, ocalą wolność nowe lądy. Wczorajszy wiatr przywrócił upał, w sklepach tanieją winogrona może … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano | 3 komentarze

WIERSZE KOŃCA LATA (4)

Będziemy pisać prawdę na gruzach, kiedy mgła już nadciąga rankami ktoś się spóźnił i został za nami, zniknął w bieli jak magik co cuda prezentuje. To unik, co da mi? Ekwilibrystyka się nie uda. I właśnie będziemy pisać prawdę nawet, … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , | Skomentuj

WIERSZE KOŃCA LATA (3)

Traciły kolor i były płaskie twarze przechodniów szarawych ulic nic jest nieludzkie, a tylko to Nic. Anonimowość ma obcą maskę, niełatwo mentalnie ich przytulić, wkraść się w ich łaskę. Wiatr przywiał pierwsze, opadłe liście jeszcze zielone, wilgotne deszczem ubiegłej nocy. … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , | 3 komentarze

WIERSZE KOŃCA LATA (2)

Powietrze września jest jakieś miękkie nawet jak deszcz je nagle zrosi, mgły skryją problem, a na osi czasu zostanie nic. W podzięce niebiosom dym wiatr z ognisk nosi. Minęły dnie, kolejne wrześnie, przypomnienia jak znieczulenia, opowiedz to, lecz nic nie … Czytaj dalej

Opublikowano 2015, Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano | Skomentuj

WIERSZE KOŃCA LATA (1)

Zbliża się nieuchronny koniec, Afryka śle swe górne dmuchy, mdleją na słońcu jurne muchy, spaliny aut wchłaniają wonie, uchodźców ewidencjonują ruchy kosmiczne stacje. Jest taka przerwa w życiorysie gdy księżyc w pełni już nie śni się, bo nie ma snu, … Czytaj dalej

Opublikowano 2015 | Otagowano , , | Skomentuj

WIERSZE ZIELONE (5)

Ogród zamknięty. W swej przestrzeni dziwaczy. Czeka na decyzje. Już wiosna szaleje, prze porodowo synem. To nie CzeKa. Tu Terror Zielony, zdeterminowany Darwinem. Tu dzieci się rodzą tylko z rolnej pracy bez zbędnych płceń, horror dżdżownic w ziemi jedynie. Nie … Czytaj dalej

Opublikowano Nie daję ci czytać moich wierszy | Otagowano , , | Skomentuj