Komunikat

Blog zawieszony do 1 stycznia 2009
Wesołych Świat!

Informacje o admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii 2008, dziennik ciała i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Komunikat

  1. Sebastian pisze:

    Dziękuję za słowa i obrazy Pani bloga i
    życzę: udanego wypoczynku (o ile to możliwe) oraz duchowych inspiracji na nowy rok.

  2. Ewa pisze:

    > Sebastian
    dziękuję i wzajemnie! Od stycznia chyba będę tu dawać komiks w odcinkach, zapraszam!

  3. brzoza pisze:

    Ewo,
    by nie opuściła Cię pewność, że to, co na pierwszy i trzeci rzut oka widoczne, nie jest pięknem całym, które można znaleźć.

  4. Ewa pisze:

    Intryguje nie ten drugi rzut. Być może, że jeszcze w nim mieści się jakaś odpowiedź. Wiesz, podobno jak nie akceptuje się jakiegoś aktualnego stylu w sztuce, w modzie, a jest uznany, to, by się nie ośmieszyć i nie kompromitować, należy go przeskoczyć.
    A racjonalnie, to ja uprawiam takie piękno jakie mi się przydarza. Nie idę na rozbój.

  5. drzewiasta pisze:

    Ewo,
    drugi rzut oka, zakładanie momentu rozumowego przy uprawianiu piękna, odpowiedź na kolejne (nie-wprost) wywołanie do tablicy na trojańskich niedolach, mimo iż kiedyś już pokrótce wyjaśniałam, co sądzę na temat stref dennych i zerowych w literaturze oraz „pożytkach” z nich płynących, pozostawiam na „po-świętach”.
    wciąż jeszcze świątecznie – pozdrawiam.

  6. Ewa pisze:

    Założenie tamtego bloga jest intuicyjne, a nie rozumowe poznawanie piękna. Stąd (bardzo swobodny) sprzeciw akademickim analizom i urzędniczym, czyli konkursowym i społecznym ustaleniom hierarchii wartości w literaturze. Natomiast ten blog jest bardziej osobisty, co nie znaczy, że nie jestem tutaj podobna.
    Być może intencja artykułowania tego, co człowieka boli, jest niejasna i niepojęta dla czytających, przyzwyczajonych do czujności, wychowanych w poczuciu zapobiegliwości życiowej i dla szukania we wszystkim osobistych korzyści.
    Natomiast Twój sprzeciw jest wymierzony w sprzeciw sprzeciwowi tamtego bloga. Zastanawia, kogo i co w ten sposób chcesz ocalić? Platońskie Piękno? Etyczne bicie staruszków? Monopol na ocenę? Może mnie?
    Wesołych Świąt!

  7. drzewiasta pisze:

    „Założenie tamtego bloga jest intuicyjne, a nie rozumowe poznawanie piękna” – o tym już kiedyś wspominałaś. Mój wtręt o momencie rozumowym w uprawianiu piękna wziął się z innego Twojego zdania: „A racjonalnie, to ja uprawiam takie piękno jakie mi się przydarza” – całkiem niedawno, dosyć blisko przyglądałam się temu zagadnieniu, lecz bardziej od strony metody niż z perspektywy estetycznych poglądów.
    „Natomiast Twój sprzeciw jest wymierzony w sprzeciw sprzeciwowi tamtego bloga” – przyznaję, zaśmiecanie Twojego bloga czkawką z „niedoli” było niestosowne, przepraszam. Wyszło swoiste precz z preczem.
    „Zastanawia, kogo i co w ten sposób chcesz ocalić? Platońskie Piękno? Etyczne bicie staruszków? Monopol na ocenę? Może mnie?” – ja zaś jedynie zastanawiam się nad tym, czy pośród tych wszystkich, których twórczość została uznana za pozbawioną jakichkolwiek treści emocjonalnych, przedmiotowych czy myślowych, nie ma takich, którzy znajdują się na granicy pomiędzy wyrazicielami wartości negatywnych, a wyrazicielami wartości pozytywnych. Mówię o tych, którzy usilnie starając się realizować powyżej stref zerowych, wytworom współczesnej kultury i stosunkom społecznym pozwalają się sprowadzić do parteru i zaczynają się poruszać wśród tego, co żadne (ale czy bezkształtne i beztreściowe?)
    To ostatni mój głos w tej sprawie. Z pozdrowieniem.

  8. Ewa pisze:

    Pewnie, że są! Napisałam przecież o Pasewiczu, Wajs, Pułce. To ja nie mam prawa wypowiedzieć się na sieciowym, marginalnym blogu o książkach, które czytam i wyrazić swoje prywatne (negatywne) zdanie?
    No, i nie przesadzaj z wagą moich słów. Ci o których pisałam, albo nigdy tego nie przeczytają, albo tylko wzruszą ramionami. Nie zapominaj, że jesteśmy w Polsce i tu jeszcze długo będzie selekcja negatywna działała pełną parą. Na uczelniach, w mediach, w wydawnictwach i redakcjach. Konkursy w dalszym ciągu będą stronnicze i kumpelskie.

    Absolutnie nie zaśmiecasz.
    Przed chwilą dostałam od absolwenta Akademii Sztuk Pięknych, którego znam trzydzieści siedem lat jakieś nabazgrane 2009 w programie graficznym i półgębkiem życzenia złożone z dwóch słów. I odpisałam, żeby mi takiego brzydactwa nie przysyłał, tylko mi złożył życzenia urodzinowe i imieninowe.
    I złożył!
    To jest dowód na moją wychowawczą rolę w życiu innych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *