Dworki amerykańskie IV: dworki ostatnie, O’ahu (Hawaje) by Przechodzień

This SimpleViewer gallery requires Macromedia Flash. Please open this post in your browser or get Macromedia Flash here.
This is a WPSimpleViewerGallery

Informacje o admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii obrzędy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Dworki amerykańskie IV: dworki ostatnie, O’ahu (Hawaje) by Przechodzień

  1. spirit pisze:

    to jest nie tylko o jak obróceniu wyrażenia to ma dookoła jak złapać ducha ery podczas utrzymywania twojej własnej twórczości i wyobrażenie … właśnie jak wyobraził sobie depresję, pozostał żywy jego radykalizmu twórczy talent zupełnie…
    bardzo mało ludzi mają tę kombinację talentu i siły, która przewozi ich przez życie jak twórcy
    teraz i nie udaje, że jest znają to wszystko i by usłyszeć i albo słuchać ich.
    Będzie zadowolony z słyszenia od ciebie.

  2. Bolek Kalafior pisze:

    Duch, czy raczej spirytus, co na jedno wychodzi – ma rację. Jeśli twórczość potraktujemy jako chorobę leczącą depresję, to raczej powinni umrzeć, zamiast się leczyć. Platon w „Państwie” nie ma litości:

    „Asklepios to zrozumiał i dla ludzi zdrowych z natury i żyjących higienicznie, którzy zapadli na jakąś określoną chorobę, ale tylko dla tych i dla takich stanów wskazał sztukę lekarską; z pomocą lekarstw i operacji wyrzucał takie choroby, a przepisywał zwyczajny sposób życia, aby nie zaszkodzić życiu państwowemu. A ciał na wskroś przeżartych chorobą nie próbował z pomocą diet powoli wyczerpywać i znowu ich napełniać i w ten sposób umożliwiać ludziom życie długie, ale złe, i dopuszczać, żeby mieli, oczywiście, takie samo potomstwo; uważał, że nie powinno się leczyć człowieka, który nie potrafi sam przeżyć ustalonego okresu, bo to się ani jemu, ani państwu na nic nie przyda”.

  3. spirit pisze:

    Śmierć! Potężna energia naprawdę. Cofamy się od Śmierci ponieważ myślimy o tym jak zniszczenie.
    odpady ludzi umarłyby dla tamtego i chłodny polubił temu tak i naprawdę
    Nie mogę popatrzeć na tego.. Miałeś raczej dajesz mi! Miałbym daję im miły dom w moim !
    Ale nie mogę obnażyć zobaczyć, jak umierają..
    Nie ale poważnie, lubię idea bardzo. To jest wielkie. Nigdy nie znałem, że mogłyby być tak intresting! Wielka praca!

  4. Ewa pisze:

    Platon zaleca też by umrzeć jednak po wykonaniu jakiejś pracy duchowej:

    „Ale jak się niczym innym nie zajmuje i nie obcuje z Muzą w żadnym sposobie, to choćby tam i było u niego w duszy trochę zamiłowania do wiedzy, to jednak, jeśli ono nauki żadnej i żadnych zagadnień nie kosztuje, ani się myślą żadną nie zabawia, ani innym kulturalnym zajęciem, to zaczyna słabnąć, robi się głuche i ślepe, bo go nic nie budzi i nie odżywia i kurzem przypadają jego spostrzeżenia.”

    Dobrze Przychodniu, że przypomniałeś, to napiszę tutaj o „Nagrobku z lastrico”. Krzysztofa Vargi.
    Dla estetycznego kontrastu. Widocznie polscy architekci cmentarzy mniej obcują z Muzami, niż hawajscy.

  5. Przechodzień pisze:

    Dobrze jak pozostają tylko ideami, może i wielkimi i interesting. Niestety, rodzą się ciągle twórczy wizjonerzy, architekci nowych porządków i ten „spirytus” zamieniają w ciało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *