FREY

Tydzień temu w Nowym Jorku zmarł w wieku 67 lat Glenn Frey, gitarzysta, wokalista i autor tekstów zespołu Eagles, współtwórca utworu „Hotel California”, którego moje spolszczenie najwyżej indeksuje się w historii bloga, a śmierć artysty jeszcze to nasiliła.

Mistyczny tekst ma już 40 lat i jest chętnie słuchany i interpretowany przez tych, którzy się urodzili w latach siedemdziesiątych. Niestety, czytając w Sieci wypowiedzi na temat utworu na forach portalowych, jak i w wywiadach Glenna Freya nie można dociec, o co w tym legendarnym utworze na pewno chodzi. Nie wiadomo też, czy powstał pod wpływem narkotyków, czy tylko o efektach ich zażywania mówi.

Ponieważ nikt z muzyków nie pochodził ze stanu Kalifornia, można przypuszczać, że utwór powstał skutkiem szczęśliwej podróży do mekki hippisów tamtych lat. Nie jest to jednak pewne. Tytułowy „Hotel California” mógł być zarówno szpitalem psychiatrycznym, Kościołem Szatana, burdelem, gospodą prowadzoną przez kanibali czy rezydencją Aleistera Crowleya. Może być odniesieniem do Woodstock w 1969 jak i bandy Charlesa Mansona, albo po prostu hotelem na Sunset Boulevard w Los Angeles o tej nazwie.

Internauci porównują utwór do „Piekła” Dantego, tropią wpływy Jamesa Shirleya, Roberta Frosta, Hunter S. Thompsona i Jacka Kerouacka, a nawet udowadniają, że jest alegorią platońskiej jaskini.

Nieśmiertelny „Hotel California” słuchaliśmy bez znajomości języka angielskiego i też rezonował tak samo jak dzisiaj.

Informacje o admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii czytam więc jestem. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „FREY

  1. Robert Mrówczyński pisze:

    Rzeczywiście, rezonuje nadal…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *