OGRÓD KALIFORNIA (17)

KAKTUSY
Zazwyczaj koloniami zdobią miejskie klomby,
wystają z szarego żwiru, jak wielkie purchawki,
obok kwitną nasturcje, dzwonki i przylaszczki,
a kaktusy osobny mają przydział wody.
Właśnie podeszła para obok nich do ławki,
czarny chłopak w kapturze usiadł bez strzykawki,
ona poszła po pomoc, on pozostał w drgawkach,
czekał, wstrząsany zimnem w tropikalnym skwarze,
a za nim ogród groźnie kłuł niebo igłami,
dla niego ważna była tylko nowa dawka,
nie dostrzegał nawet tych przychylnych zdarzeń,
tego, że wróciła tu z narkotykami.

Civic Center, 8 kwietnia 2013

Informacje o admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii 2013, Nie daję ci czytać moich wierszy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „OGRÓD KALIFORNIA (17)

  1. fobiak pisze:

    nie podoba mi sie, to jest opis z fotki, nie pasuje mi, zwir, wielkie, przydzial wody i narkomanka, wiem, ze to nostaligia do czasow san fracisco z lat 60-70 ale kaptur to juz fotka wspolczesna. ogolnie brak w tekscie zycia lub chociazby ducha.

    nie zapominaj, ze jestes jurorka

  2. Ewa>fobiak pisze:

    Nie zapominaj, fobiaku, że masz kasę z konkursu przelać na konto Romana Knapa. Co roku się szampańsko bawicie, ale poeta na oczach całej Sieci w tym roku umiera, a Wy posiadacie, w odróżnieniu od większości poetów, pieniądze. Ty nie masz jurorować mojego wiersza, Ty masz dać tegoroczną Nagrodę Konkursu Erekcjato Romanowi Knapowi natychmiast.
    Wiersz nie jest pisany z fotki, bo to się zdarzyło na moich oczach, ale dwie fotki tam zrobiłam i wklejam.
    Mój wiersz nie musi się nikomu podobać, już był na moim blogu Arkadiusz Wierzba z niepodobaniem. Gdybym chciała się podobać, pisałabym jak Kamil Brewiński.
    kaktus

    narko

  3. fobiak pisze:

    ewa musze sie przyznac do bledu i zwracam honor, jesli chodzi o kaktusy, nie wzialem pod uwage techniki zazieleniania dachow i choc to nie jest dach, jednak technika ta sama, kaktusy rosna w betonowym korycie, poludniowa strona budynku. pozostale rosliny nie beda tam rosly w takim klimacie, czyli rosna w parku. tekst roslinny sklada sie z dwoch miejsc. tekst pasuje do fotek albo fotki do tekstu.

    ewa ja do nagrod nic nie mam, nie mam na to wplywu co laureaci zrobia ze swoja nagroda, dean przelewa swoje nagrody na osrodek dla dzieci niepelnostrawnych na slasku, on publikowal na rynsztoku do czasu dopoki, paranoja trojanowskiego nie dala mu sie we znaki. bedac w jury masz wplyw na to kto wygra konkurs, czy laureat przekaze nagrode na cel, ktory sobie zyczysz, moze lezec w toich rekach. ja nie bede sie wtracal do laureatow i ich nagrod.
    to, ze my w porownaniu do innych poetow posiadamy pieniadze na konkurs, swiadczy o tym, ze mamy tylko lepsze lacze z ministerstwen kultury, ktos kiedys powiedzial, ze w polsce nikt nie musi pracowac, wystarczy napisac dobre erekcjato i to wystarczy nie tylko na przezycie ale i na utrzymanie calej rodziny, ale polacy to narod leniwy.

  4. fobiak pisze:

    wierzby i brewinskiego jeszcze nie czytalem, wierzba nie wiem gdzie publikuje, brewinski wiem, jesli czytalem to nic mi nie pozostalo w pamieci.

  5. fobiak pisze:

    zapomnialem, dodac, ze i ty mozesz ten konkurs wygrac, zwinac nawet wszystkie nagrody, krok od tego byl kiedys robert miniak. widzisz jakie to proste, dla kogos, kto ma w sobie energie tworcza.

  6. Ewa pisze:

    Ach, fobiaku, przecież tu chodzi o życie młodego człowieka, jeśli nie da się go uratować, to chociaż godnie mu życie przedłużyć, by mógł ukończyć to, co zaczął pisać. Wszystkim poetom powinno na tym zależeć, by Roman Knap był w stanie pracować nad utworami, a brak pieniędzy na opiekę w domu całkowicie mu to uniemożliwi.
    Dlaczego nikt tego nie chce zrozumieć, porzucić swoje artystowskie ambicyjki, browary i papierowe tomiki na rzecz czegoś w tej chwili naprawdę ważnego? Jeśli tę kasę faktycznie macie i jeśli jest ona realnie, to co stoi na przeszkodzie, by się jej NATYCHMIAST wyrzec i dać na cel pilniejszy? Dać mu TERAZ za całokształt, za „Jaskółkę”, za cokolwiek, ale DAĆ?
    Fobiaku, nie podobają Ci się moje wiersze, nikomu (oprócz Mrówczyńskiego) się zresztą nie podobają, nie podobały się na Nieszufladzie i na TRUMLU, a ja od czternastego roku życia robię w branży artystycznej i ja mam już ostateczny pogląd na konkursy artystyczne, dlaczego na stare lata dręczysz mnie konkursami, mam sześćdziesiąt jeden lat i już nie muszę o nic zabiegać, bo dostałam emeryturę w wysokości ośmiuset złotych i to mi w zupełności starcza. Ale przy takim minimalizmie nie starczy nawet na wyjazd na pogrzeb. Dlatego zróbcie wszystko, by poeta Roman Knap żył.
    Jeśli Trojanowski ma paranoję, tłumaczyłoby to moje podejrzenie o rozbiciu jego osobowości na nikczemne charaktery w różnym wieku. Ale, jak u niego na blogu zaczęłam pisać, dostawałam listy od użytkowników portalu erecjato, które ewidentnie świadczyły o paranoidalnych cechach właśnie członków portalu erekcjato. Więc wiesz, wszystko jest względne, a samo zajmowanie się poezją już jest przecież aktywnością niejasną.
    Ale fobiaku, wiosną 2013 roku mamy do czynienia z prawdziwą, realną ŚMIERCIĄ młodego poety sieciowego i Sieć może ją opóźnić. Niech Erekcjato wykaże się prawdziwą poezją, bo udowodnienie w dzisiejszych czasach, że jesteśmy wszyscy siostrami i braćmi jest właśnie najczystszą poezją i wygraną w każdym konkursie poetyckim.

  7. fobiak pisze:

    ewa z portalu erekcjato nikt do ciebie listow nie slal, z tego powodu, ze na portalu jestes niezarejestrowana. portale maja wspolnych uzytkownikow i nie mozesz obwiniac portalu erekcjato za rynsztok, moge sie domyslac, kogo masz na mysli ale moge sie rowniez mylic.
    nie znam knappa, czytalem jego kilka komentarzy i z tego co mi zostalo w pamieci to, to, ze potrafi dobrze artyklowac i jest obeznany w swiecie niektorych portali.
    konkurs erekcjato od poczatku nie ulegl zadnym zmianom i nie mam zamiaru jakiekolwiek zmiany wprowadzac, co laureaci robia z nagrodami tez mi zwisa, wiem z poprzednich konkursow, ze jedna lauretaka nagrode przechlala, innej ukradziono nagrode, ktos tam przeznaczyl ja na wydanie wlasnego tomiku. daje wszystkim mozliwosc wziecia udzialu w konkursie o nas (erekcjatorach) krazy plotka, ze jestesmy grafomanami i nie mamy pojecia o poezji, wiec co stoi na przeszkodzie poetom wysokim w wygraniu konkursu. nic. praktycznie nie mamy zadnych szans z polskimi poetami. moge cie zapewnic, ze werdyktami nie da sie manipulowac, w skald jury wchodza milosnicy formy jak i jej wrogowie, tylko po to aby nikt nam nie zarzucil twa i po to aby kazdy mial rowne szanse.
    nie moge stwierdzic na podstawie tego wiersza czy mi sie podobaja twoje wiersze czy nie, ten mi sie nie podoba, bo co mam sie niby zachwycac narkomanami? tym jak oni cierpia? roslinnoscia w srodowisku betonowym? te kaktusy sa tylko dla bogatych bo biedaka zaraz z tego miejsca przegonia, a bogaty nawet nie wie, ze to sa kaktusy. ot cos tam sobie stoi a moze to z plastyku, bo tak czysto w tym klombie.
    wierzba i brewinski mi nic nie mowia, nie rzucaj mi dziecmi pod nogi bo mozesz im glowki porozbijac o kalifornijski beton.

  8. Ewa pisze:

    Miałam nadzieję, że jak ni z gruszki, ni z pietruszki (piszesz, że znasz mój tylko jeden wiersz „KAKTUSY” i że Ci się na dodatek nie podoba) umieszczacie moje nazwisko w składzie jury konkursu, o którym nie mam pojęcia, co zresztą niedawno dostatecznie w dyskusji na ten temat udowodniono na portalu rynsztok, że jest to karygodne i bezczelne, takie szafowanie bez zgody właściciela jego imieniem i nazwiskiem, że zrobicie chociaż taki szlachetny gest symetrycznie łamiąc zasady Konkursu Erekcjato. Ale okazuje się że nie, że się nie da, że lepiej to przechlać lub dać na jakieś bliżej nieokreślone sentymentalne cele, że ta Wasza lisia durna polityka urzędowa, a nie artystyczna, czyli elastyczna, obowiązuje.
    Wiesz fobiaku, już nie mam siły pisać. Sieć powitałam z nadzieją, nie przewidywałam jednak, że zwycięży w tak krótkim czasie taki wstrętny woluntaryzm, jaki miedzy innymi Wy w erekcjato reprezentujecie. Wstyd należeć do polskiej sieci literackiej i wstyd z Wami mieć cokolwiek wspólnego.

  9. fobiak pisze:

    ewa, czy ten wiersz musi mi sie podobac? nie podoba mi sie i juz. na portalu rynsztok niczego nie udowodniono tylko potwierdzono, w ogloszeniu konkursowym nie ma zbrodni, wiec nie ma czego udawadniac, przyznalem sie dobrowolnie do winy, chociaz winy nie ma. nikogo sie nie pytam o zdanie, umozliwiam uzytkownikom wziecie udzialu zarowno w konkusie jak i w glosowaniu. wybieram nie tylko do jury tych, ktorzy maja w jednym palcu erekcjato ale i tych, ktorym erekcjato przeszkadza, jestes w tej drugiej grupie. nie wiem jak wytrzymalas u trojanowskiego tak dlugo wiedzac, ze to jeden z pierwszych i znaczacych erekcjatorow, ten jego konfrontacyjny wiersz to poobcinane erekcjato. on pierwszy umiescil artykul o erekcjato w prasie.
    umiescilem twojego nicka w ogloszeniu bo zalezy mi na tym abys zniszczyla erekcjato.
    nie pytalem sie bo ja sie tylko pytam o jedno:
    „chcesz sie ze mna poruchac?”
    zalezy tobie i pozostalym wrogom na nagrodzie to wygraj konkurs, innego wyjscia nie macie.

  10. fobiak pisze:

    na konkurs wpadaja czesto nieznani mi poeci, walna jedno dwa erekcjato wygrywaja konkurs i slad po nich ginie, na innych portalach przerabiaja zwycieskie erekcjato na normalny wiersz, mysle, ze boja sie opini poetow wysokich, tomikarzy i tych natchnionych przez noblistow.
    jak widzisz bez namaszczenia literackiego pozostaje laureatom konkursu tylko konspiracja i falsz

  11. Ewa pisze:

    o, teraz się dowiaduję, że jestem wrogiem erekcjato. Co za megalomania! Jeśli piszesz, że przeczytałeś tylko mój jeden wiersz „KAKTUSY”, dlaczego ja mam czytać więcej, mam czytać cudze wiersze na portalu, na którym nigdy nie bywam, nie jestem zarejestrowana i oddawać swój czas osobom, które nie czytają mojego bloga. Gdybym lubiła wojny portalowe, uczestniczyłabym w dyskusjach na portalach, nigdzie nie jestem zbanowana.
    Epizod z Markiem Trojanowskim zdarzył się wskutek moich wcześniejszych, nieudanych sieciowych fuzji z innymi doktorami, bądź doktorantami, to była dla mnie jakaś nadzieja, że nie zostanę potraktowana instrumentalnie jako blogowy wół roboczy, a faktycznie, miałam dziesięć lat temu silną potrzebę odreagowania publicznego peerelowskiego knebla i cenzury. Jednak z perspektywy lat oceniam pisanie wspólnego bloga z Markiem Trojanowskim jako błąd życiowy. Nie odcinam się od niczego, ale chcę żyć na własny rachunek nie chcę, by mnie wplątywano w różne legendy. Dlatego proszę Cię fobiaku podobnie jak Jacek Dehnel, o usunięcie mojego nazwiska ze składu Waszego jury Konkursu Erekcjato. Wiem, że to jest w tym roku niemożliwe, proszę o przypilnowanie tego w roku 2014.

  12. fobiak pisze:

    ewa, ty nie masz czytac, tym bardziej, ze nie jestes zarejestrowana nie musisz nic, ale mozesz, dla ciebie furtka jest zawsze otwarta wiec nie wsciekaj sie. ja w przeciwienstwie do ciebie juz jestem prawie na kazdym portalu zbanowany, na niektorych nie zdazylem sie zarejestrowac juz mialem bana, na poezji polskiej chyba podobnie bylo. nie znam twoich potyczek z prl-em ale widze, ze masz jakies wykszatlcenie, pewnie nabyte na zachodzie. rowniez nie wiem od kiedy liczysz prl, bylas rowiesnica to moze dlatego cie przesladowano, wszyscy, ktorych prl przesladowal maja wyzsze wyksztalcenie, a taki zwykly elektryk bez wyzszego wyksztalcenia pobieral sobie dodatkowe wynagrodzenie. jesli zalezy tobie na zrozumieniu, poglaskaniu to musisz opisac w jaki sposob prl sie nad toba znecal. nie ma prl-u masz 800 zl. emerytury i jestes szczesliwa to o czym my tu pitolimy. w przyszlosci te rencinki beda o polowe mniejsze wiec ciesz sie z europy i psiocz na martwa prl.

  13. Ewa pisze:

    Ależ nic innego na blogu nie robię, tylko psioczę na PRL. W kwietniu odwiedziłam syna, stąd te wiersze zagraniczne.
    Nie mam żadnej potrzeby rozpraszać się na erekcjato, ani erekcjato nie ma na mnie.

  14. fobiak pisze:

    ewa, widze, ze majsterkujesz ale tak tez nie moze byc bo czegos tu brakuje
    „Zazwyczaj koloniami zdobią miejskie klomby,
    wystają z szarego żwiru, jak wielkie purchawki,”
    moglas zostawic te kaktusy, przeciez juz sie nie bede czepial a po drugie, jestem z tego znany, ze sie nie znam na poezji

  15. fobiak pisze:

    sorry, zgubilem okulary, juz znalazlem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *