ODA DO ZWYCIĘSTWA

Edinuelowi Marze
Nie śmiej się ze mnie. Tak to jest
kiedy czerwony październik
dębem się sypie. Wojny pleśń
czerwieni wstydem rówieśnik,
wolność damy sobie sami
koniecznymi wyborami,
wciąż niewłaściwy kierunek,
pionowo liście spadają w cierpkość ulic…

I, kiedy wirem wiatr wzniesie
w załomie muru słup liści,
pozór staje się magicznie
jawnym przykładem wzniosłości,
jakbyś to ty, tylko siłą,
zwyciężył los, a czas minął
i zwycięstwo w górę leci
jak pion bojowy bałwochwalczych, krwawych mieczy!

Wszystko zmienia się na niby
by wciąż było jednoznaczne,
rytuał wszak jest naiwny,
potworny, jak mord w teatrze.
Ale aktor z martwych wstaje,
kłania się grzecznie w tle bajek,
widz nie ścierpi dłużej męki,
wierzy w konieczność osobnej, cudzej klęski.

Październik zawsze czerwony,
koronki dębów to poza,
jak różaniec tej matrony,
której podciął gardło kozak;
zawsze Historia daniny
równo kładła ściółką leśną,
świeża krew nie tak obleśną
staje się u stóp korony
dębu, co metamorfozy
utrwala w swoim pozorze
wiecznego odradzania Dworu na dworze.

Naprawdę się nic nie dzieje
wśród jesieni umierania
rdza jest strupem trupa w ciele
żywych tkanek. Tylko mania,
nałóg, fiksacja, psychoza
dają gwarancję, że groza
jest odnawialna umyślnie,
by świat rumienił się za siebie, nim pryśnie!

Bądź ze mną, chociaż tę chwilę,
kiedy czerwień malinowa
barwi teraz każdą milę
puszcz i parków. Wciąż od nowa
zmieniając ton wszechzieleni
dominantą wszechjesieni,
gdy się późno nagle staje,
rewolucyjnie, ostatecznie znacząc gaje!

Nie odchodź, jak odchodziły
herosów cienie w noc mitu!
Jesteś kochankiem tej siły
co faustowsko w aksamitu
czerń kolory pochłaniała
w głuchość nieżywego ciała!
Niech wysnuje się nić tęczy
z naszych barw, nim jesień zniszczy trud pajęczy!

Informacje o admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii 2011, Nie daję ci czytać moich wierszy i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „ODA DO ZWYCIĘSTWA

  1. Thank you in his own name for this poem for Edinuel, Edinuel soon also thank but now it is at the reach of the Internet and can not answer. We are currently working with friends on a new global portal of art and it restricts us somewhat in the life of internet portals and the literary life. I greet with affection.

    _____________________________

  2. Ewa > Naćpana Światem pisze:

    Dzięki za dzięki!
    As late I rambled in the happy fields,
    What time the skylark shakes the tremulous dew
    From his lush clover covert; -when anew
    Adventurous knights take up their dinted shields;
    I saw the sweetest flower wild nature yields,
    A fresh-blown musk-rose; ’twas the first that threw
    Its sweets upon the summer: graceful it grew
    As is the wand that Queen Titania wields.
    And, as I feasted on its fragrancy,
    I thought the garden-rose it far excelled;
    But when, O Wells! thy roses came to me,
    My sense with their deliciousness was spelled:
    Soft voices had they, that with tender plea
    Whispered of peace, and truth, and friendliness unquelled.

    [John Keats „To a Friend Who Sent Me Some Roses”]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *