LACAN V

Po cóż mnie jeszcze pisać o Sartre, kiedy sieć pęka w szwach, a naoczni, także polscy świadkowie wydarzeń maja 68 prześcigają się w relacjach?

W „ Widz i uczestnik (Z Raymondem Aronem rozmawiają Jean-Louis Missika i Dominique Wolton)” Raymond Aron przywołuje postać Lacana, jako jedynego na poziome intelektualistę francuskiego, który Freuda i psychoanalizę potraktował poważnie. Sorbona była Freudowi niechętna, natomiast Jean Paul miał do niej stosunek taki:

By wrócić do psychoanalizy: na ten temat często i namiętnie dyskutowaliśmy z Sartre’em, który zadecydował raz na zawsze, że nie można zaakceptować freudyzmu, ponieważ posługuje się on pojęciem nieświadomości. Sartre natomiast przeczył jakiejkolwiek różnicy między psychiką a świadomością i dlatego wykluczał istnienie faktów psychicznych nie uświadomionych. Nawet nie wiem, ile razy dyskutowaliśmy nad tym. Zazwyczaj tak kończyłem rozmowę: „Kochany kolego, wolno ci przeczyć istnieniu nieświadomości, powinieneś jednak zachować to, co w psychoanalizie jest najistotniejsze”. I Sartre znalazł wybieg, który pozwolił mu zachować twarz.
D.W. — W jaki sposób?
R.A. — Znalazł taki wybieg: pojęcie złej wiary, pozwalające mu na odtworzenie mechanizmu nieświadomości, a jednocześnie tłumaczące na język świadomości to, co we freudyzmie związane jest z nieświadomością. Rzeczywiście więc zachował istotę freudyzmu. Temat złej wiary jest bardzo pięknie rozwinięty w psychoanalizie egzystencjalnej, w L’Etre et le Neant. To jeden z najpiękniejszych fragmentów tej książki. Nie chcę powiedzieć, że wyniknęło to z naszych rozmów, lecz że począwszy od pewnego momentu, Sartre, odrzucający przedtem psychoanalizę, wprowadził ją do swego systemu za pomocą pojęcia złej wiary

(Tłumaczył Adam Zagajewski)

Raymond Aron jak wiadomo, był nielicznym autorytetem, który rewolucji majowej nie poparł oskarżając ją jedynie o destrukcję, bałagan i sugerując rozgrywki Partii Komunistycznej w zaangażowaniu w nią strajkujących robotników.
W wywiadzie gorzko ocenia wypowiedzi Sartre’a o nim, jak i o de Gaullede’u, wypunktowując szkodliwość całego zamieszania i koszty społeczne zachowania się zdemoralizowanego tłumu.
Sześćdziesięcioletni Sartre, świeżo upieczony maoista upatrujący spełnienie marzeń filozofów w obaleniu skostniałych kłamstw i w imię prawdy filozoficznej potraktował wybuch w 1966 roku wielkiej proletariackiej rewolucji kulturalnej w Chinach z entuzjazmem.

Lacan, który nigdy się politycznie nie angażował – po spotkaniu ze studentami, 9 maja 1968 roku podpisał manifest popierający rewoltę studencką, a 19 maja 1967 roku petycję. Jak zapewnia biografka, mimo, że nie był tak sławny jak Sartre, tak popularny i tak zaangażowany, zależało mu, podobnie jak Sartre’owi, na młodzieży i jej poparciu. Jednak spotykając się z liderami ruchu studenckiego wydziału medycyny i przerażony ich niskim poziomem ( nie wiedzieli nic o Freudzie, wyrzucił ich za drzwi, a na specjalnie zorganizowanej konferencji, biadolił:

Idę prostą drogą do zrujnowania samego siebie, twierdząc, że psychoanalitycy mogą się czegoś spodziewać po tym buncie; niektórzy odpowiedzieliby na to: a czego buntownicy spodziewają się po nas? Bunt da im odpowiedź: oczekuje się od was, że pomożecie nam rzucać kamieniami.
(Tłumaczenie Robert Reszke)

SARTRE

SHADOKS (0)

O admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii dziennik duszy i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na LACAN V

  1. Ania pisze:

    24 listopada 01:32, przez Ania
    Tak, exposé premiera obiecujące…

    Chyba w nadchodzącym roku rocznica naszego marca? Byłam w liceum, ale pamiętam.

    Bardzo dobra strona: MARZEC 68

    http://www.march68.info/pl/site/

  2. Rysiek listonosz pisze:

    24 listopada 01:57, przez Rysiek listonosz
    Co tam czterdzieści lat temu?

    A, jako blogerzy, śledzicie gorący czas festiwalowy we Wrocławiu?
    Już półmetek, a poza smętną wzmianką na „kumplach”, śmiertelna cisza, zero komentarzy.
    Nic na blogu Agnieszki Wolny – Hamkało, ani nic na blogu Agnieszki Kłos.
    Jak czytam – Agnieszka Kłos i Piotr Czerniawski, to organizatorzy.

    BLOG Festival
    http://www.blogfestiwal.wywrota.pl/

  3. Ewa pisze:

    24 listopada 02:42, przez Ewa
    nie grymaśmy na Tuska, bo przecież mieliśmy takich władców:

    GOMÓŁKA marzec 68 http://www.polskaludowa.com/dzwiek/nagrania/Gomulka_marzec68.mp3

    (nie mówi, jak tych studentów potraktowano).

    Tak, Ryśku, śledzę festiwal blogów, właśnie to powinno być udostępnione internautom.
    Kolejny absurd polityki kulturalnej, jak widać, nawet na plecach tych biednych alternatywnych blogasków można pozyskiwać publiczne pieniądze.
    Przecież one są materią festiwalu, a nie te sztuczne sieciowe kukły.

Skomentuj Rysiek listonosz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *