LAMENT KOBIETY SAMOTNEJ

Jestem stara, chociaż jeszcze
ciąża usunęłaby zmarszczki pod oczami
i nałóg palenia może bym porzuciła,
i poszerzyła przestrzeń
poza dom, poza miasto, poza narodami,
cóż, nie wierzę w miłość.

Ten bolończyk dzwoni wieczorami
łysy, ja też nie młoda,
z licznymi rozwodami, ja też po rozwodach,
a Bolonia kusi Włochami,
tu bezsenność i telewizyjny program.

10 lutego 1991

O admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii 1991, Nie daję ci czytać moich wierszy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na LAMENT KOBIETY SAMOTNEJ

  1. Dzień dobry Ewuś 😉
    Głupi ten wierszyk napisałaś. Nie nie, to nie złośliwość. Ale zdrówko – mam nadzieję – dopisuje?

  2. Ewa pisze:

    Tak, wiem, ale to jest o znaczącej w moim życiu koleżance szkolnej, która jeździła do Bolonii w latach dziewięćdziesiątych do swojej siostry (emigracja jeszcze wcześniejsza) i chciałam ją uwiecznić, pisząc o niej dwadzieścia dwa lata temu. Jest pewnym ogniwem i musiałam wiersz upublicznić.
    Mam się wybornie, dziękuję.

  3. Tadziś Borowski pisze:

    No dzidzia, ale co to za argumentacja, że “jest pewnym ogniwem” i dlatego uznałaś, że należy mi go pokazać (tak tak, dobrze czytasz, właśnie “mi”, bo ja to też publika :)) Dasz wiarę, ilu zadaniom ja muszę w ciągu dnia podołać? Nie wymagaj ode mnie, żebym na bieżąco śledził wszystkie twoje “ogniwa” 🙂 Ale cieszę się, że chociaż masz wrażenie wybornego samopoczucia po napisaniu tego niusa. Bo chyba – po pewnym oprzytomnieniu – przyznasz jednak, że to raczej do niusa niż do wierszyka podobne?

  4. Ewa pisze:

    Ten blog jest autorski i wszystko, co tu daję, dotyczy mojego odbioru świata. Dlatego nie może zabraknąć ogniwa, nawet jak ono jest głupie, dotyczącego roku 1991, bo wszystko się rozsypie, a przecież życie składa się i z głupoty. Cieszy mnie możliwość wkładania wierszy w lata i to, że układają się w dziale wierszy na blogu chronologicznie.
    Trudno mi pisać pod presją, bo mój blog może rozlecieć się tak jak Liternet, a to jest wszystko, co mam.

  5. Tadeuszek Borowski pisze:

    Ech, no wiem przecież słonko. Tak tylko wpadłem na progu dobrym słowem po chrześcijańsku się podzielić. A nie wypadało mi przecież drzeć się do lipa: Ewka!!! Drzyj na parter, ponawijamy deko!!!
    Musiałem o coś zaczepić. Pewnie, wiem, że mógłbym zaczepić w stylu: – O! Jakie piękne ogniwo napisałaś Ewo! – ale sama mówisz, że to publiczne jest więc nie mogę gniota chwalić, bo mi certyfikat wiarygodności odbiorą. Mam nadzieję, że spojrzysz na to z matczyną wyrozumiałością…

  6. Ewa pisze:

    to cieszę się, że wizyta nie w celu likwidacji bloga za karę za gniot.
    Nic z niej nie wyniknie, bo wiersze są już napisane i są jak ludzie – są, jacy są, niedoskonali. Być może ludzka potrzeba doskonałości powoduje łażenie po Sieci w poszukiwaniu gniotów, niestety nie jest mi bliska i też dla mnie zrozumiała. Ale szanuję takie potrzeby jak są, bo są.

  7. Tadeuszek Borowski pisze:

    Ech, ruczaju uroczy, ty to już tak potrafisz problem przedstawić, że sam Salomon by u ciebie mógł czerpać. I gdzie mi tam w głowie po sieci w poszukiwaniu gniotów łazić, stokrotko! Przypadkiem wdepnąłem. Wiesz przecież, że Naćpana Onakowi piaskownicę rozsypała i biedak do dzisiaj połapać się nie może. To właśnie głównie z tego powodu wdepnąłem niechcący w twojego gniota. Głód pisania, moja złota. Narkotykowy głód, nic więcej. A propos Naćpanej…. popatrz tylko, jaka mściwa. Wystarczył tygodniowy ban i takiej furii dostała…

  8. Ewa pisze:

    Rzeczywiście, powód Naćpanej bardzo wysilony. Hitler też miał wysilone powody, by zniszczyć Europę. Terroryzm jest zawsze wysilony, dlatego jest odstręczający. Polecam forum http://forum.gazeta.pl/forum/f,35861,Borderline_BPD.html
    Tam jest wyjaśnione, dlaczego trzeba uciekać jak najdalej od takich jak Wy osobników. Ale ja nie mam gdzie uciec, uciekłam już z portali, z cudzych blogów, a łażenia po Sieci nikomu nie można zakazać.

  9. Tadziulek Borowski pisze:

    ale monitorek słabiuuutki, oj słabiutki masz 😉
    Rozdzielczość 1366 x 768 ? Nie szkoda ci oczu? No i Operę na Firefoksa zmień, lepszy jest 😉

  10. Tadusiek Borowski pisze:

    Boziu litościwa! Śnieżyko krąglutka! I po co ta napastliwość bliźniego? “takich jak Wy”??? Okruszku! Czy nie możemy milusio, po ludzku, bez agresji i pana Hitlera chwilunię poobcować?

  11. Tadzieniu Borowski pisze:

    A! Ewuś, bądź tak dobra, sprawdź cukiereczku to IP:
    193.238.43.151

    na tej stronce:
    http://www.predkosci.pl/ipinfo

    bo mi coś wchodzić nie chce… Możesz wyświadczyć mi tę przysługę?

  12. Tadzieczek Borowski pisze:

    …Bo coś mi się zdaje, że na twoje IP trafiłem….
    Możesz to sprawdzić pączusiu?

  13. Tadzieczek Borowski pisze:

    Oj, widzę, że usunięty został wpis. A fe! Wstydź się skowronku. Żeby tak gości z sercem na dłoni przybyłych traktować? Chodziło o ten adres:
    pub-.welnowiec.net
    193. 238. 43. 151

  14. Ewa pisze:

    tak,
    Ewa (IP: 193.238.43.151 , pub-193-238-43-151.welnowiec.net)

  15. Ewa pisze:

    nic nie usuwam, linki oczekują do zatwierdzenia

  16. Tadzieczek Borowski pisze:

    heh, sprytnie!

  17. Tadzieczek Borowski pisze:

    no nic, jutro pomyślimy, co dalej, prawda Ewuś? Dzisiaj widzę coś nie w sosie jesteś. Pana Hitlera wyciągasz i w ogóle jakoś tak… mało sympatycznie. Jutro nowy dzień, prześpimy się zobaczymy, prawda? Śpij słodziutko lizaczku. Dobranoc. 🙂

  18. przeklejone z fb pisze:

    Liternet.pl
    14 godz. temu

    Kochani, mamy problem z serwerami, wynika to z awarii firmy hostingowej, w której wykupiliśmy miejsce w sieci. Nie było żadnego ataku. Przenosimy się do innej wirtualnej miejscowości. Postaramy się, żeby serwis ruszył w piątek, najpóźniej w poniedziałek.

Skomentuj Ewa Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *