“CUBA” str. 85

Informacje o admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Komiks. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „“CUBA” str. 85

  1. edinuel pisze:

    Niech stanie się i wypełni może

  2. Ewa > edinuel pisze:

    Jak ma się wypełnić, jak portalu Nieszuflda Poetica albo randka, albo kult jednostki. Być może, że się coś przezwycięży, bo wiersze na Liternet pl dałeś wyborne. Podobno jedna osoba w porządku jest władna uratować cały system.

  3. Ewa pisze:

    Wszystkich zainteresowanych dawną Kubą odsyłam do przepięknego filmu rysunkowego. Tu jest do ściągnięcia:
    http://www.downarchive.com/movies/418463-chico-and-rita-2010-limited-bdrip-xvid-diversify.html

  4. edinuel pisze:

    Nie można nieść wszystkiego choć wyobraźni staje bez ograniczenia – fala niesie uczuciem, a światło rodzi się w ciemności…
    w szeroko rozwartych oczach nic nie boli, spełnia się co następuje w dłoniach mogących unieść świat rzeczywisty bez wybierania szczegółu ku swobodzie tworzenia – przestrzeń czarowna i urok, smak w gamie i akordy

  5. edinuel pisze:

    Cuba przedziwny świat zakrzywionego losu divertimento. Miałem przyjaciela, który żył na Cubie kilkanaście lat w tym okresie zmieszania. Znam sporo opowieści o świecie fenomenu zatrzymania czasu w emocjach wizualnego wyrazu, nie mówiąc o dźwiękach, o których bez słów jedynie można.
    Świat specyficznie magiczny poniekąd – z perspektywy mojego spojrzenia

  6. Ewa > edinuel pisze:

    Masz rację Edinuelu, są pewne nisze które w procesie tworzenia się napotyka i warto w nich się bezpiecznie zatrzymać dla oddechu i pozyskania tężyzny. Może właśnie w chwilach, kiedy nie dają tego ludzie. Dlatego dla mnie bywanie mentalne na Kubie jest takie ważne. Niestety komiks wkrótce kończę, ale próbuję kończenie przedłużać, jak mogę. Myślę jednak, że Cubą może być wiele rzeczy i niekoniecznie się trzeba przy niej upierać. Jednak osobiście dla mnie – tak jak piszesz – jest to stan magiczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *