KASZTANY JADALNE str. 24

styona-24

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | Dodaj komentarz

KONIEC KOŃCA (Seekers – „The Carnival is Over”)

Śnieg był bielszy i w uśpieniu
pod powierzchnią prężył ślad.
Maskę białą pokoleniu
twarz Wisielca w miasto kładł.

Puder prószy, trze mikstury,
wspina się na cienkich palcach.
Obrócony świat do góry,
mimo powietrznego walca.

Jeszcze trochę trwa w bezruchu
maskarada dekoracji.
Wróci krzyk w pierwotną kruchość.
Wróci śpiew, by się nie zbłaźnić.

W delikatność chwała chwili
w unikalność, chwała minie
śnij, gdyż wszyscy zostawili
dawno już powagę drwinie.

Mój kochanek, cień kanionu
jak połysku wietrzne drgania,
na balkonie chcąc mi pomóc
zawisł, by się wiecznie kłaniać.

Nic nie kończy się w finale,
snuje się po śniegu blaga,
z rękawiczki wyjdzie palec
z mych intencji twa uwaga.

Śnieg poprawność tchnie w kamuflaż,
karnawału śmiech początku,
nie zakryje nocą łóżka,
gdyż nie kończy się nic w końcu.

The Seekers – The Carnival Is Over

Zaszufladkowano do kategorii 2009, Nie daję ci czytać moich wierszy | 2 komentarze

KASZTANY JADALNE str. 23

styona-23

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | Dodaj komentarz

KASZTANY JADALNE str. 22

strona-22

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | Dodaj komentarz

KASZTANY JADALNE str. 21

strona-21

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | Dodaj komentarz

KASZTANY JADALNE str. 20

strona-20

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | Dodaj komentarz

KSIĘŻYC (Ned Washington „High Noon”)

Przestrzeń rozdziera nasze bycie
stanowi, określa.
Jeżeli się jeszcze powtórzycie
to w wierszach.
To, co zasłania kształt twój, miły
w poświacie ciemni,
jest, by cię obcy nie stłoczyli
mizerni,
gdyż oni
nie są nigdy potrzebni.

Ach, jak trudno przedzierać się w śluzie
astronomicznych zaburzeń.
W konsystencji brudnych wydzielin
broczy krew, ssana, by się wcielić
w ślinę. Język nie potępi
tak jak księżyc.
Więzienne są ujścia tych ulic
co blokują podniebne drogi.
Żyzność to tylko odłogi
zaoranych możliwości.
Przestrzeń rozdziera nasze życie
byśmy scalali się w przeszłości,
przestrzeń rozdziera nasze życie
w księżyca tajni.
My, nienormalni
my przeźroczyści i bezbarwni.
Księżyc nasz
ma twą twarz;
ma mą twarz;
zetrze nas,
zetrze nas,
pył o świcie.

Ned Washington „High Noon”

Zaszufladkowano do kategorii 2009, Nie daję ci czytać moich wierszy | Dodaj komentarz

KASZTANY JADALNE str. 19

strona-19

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | Dodaj komentarz