Archiwum autora: admin

O admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz

Ewa Bieńczycka “Kasztany” komiks

Opowiadanie dotyczy początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Polska ludność po przemianach politycznych próbuje różnymi sposobami pozyskać kapitał, by spełnić wymagania nowego ustroju. Po zachłyśnięciu się otwartymi granicami i wakacyjnych wycieczkach rowerowych do stolic Europy, wykształceni młodzi ludzie z krajów Europy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | 2 komentarze

Mój pierwszy komiks

Rysuję mój pierwszy komiks tylko dlatego, że już nikomu nie chce się czytać. Odwiecznie czasopisma drukowały w odcinkach pisarzy dla pozyskania prenumeratorów, którzy potem dopiero powieści wydawali w wydawnictwach. Romantyzm dziewiętnastowieczny miał jednak pewne ułatwienia: „(…) Podczas gdy George Sand, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | Dodaj komentarz

Osip Mandelsztam “Aleksander Giercowicz” tłumaczyła z rosyjskiego Ewa Bieńczycka

Żył Aleksander Giercowicz, Żydowski muzykant, – Dościgły Schubertowi, Czystością jak brylant. Od rana, do wieczora, Krystalicznie, na pamięć, Jedną sonatę wolał Powtarzać tak jak lament… No co, Aleksandrze Giercowicz, Na ulicy ciemno… Rzuć, Aleksandrze Sercewicz co, tam, wszystko jedno… Dawaj … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii się tłumaczy | 11 komentarzy

Komunikat

Blog zawieszony do 1 stycznia 2009 Wesołych Świat!

Zaszufladkowano do kategorii 2008, dziennik ciała | Otagowano | 8 komentarzy

CHRISTMAS

Nigdy nic nie pisz, gdy nie musisz. Wszystko nadejdzie przecież letnie. Zima przesunie się po zimie koleją pustych słów ociepleń, znów wyjdę z wspólnot ograbiona, znów się zadziwię i przekonam, że ludzie lepią się, gdyż lepkie tylko możliwe współistnienie. Nic … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | Dodaj komentarz

GATHER

Nikt nie chce w recyklingu świata być tym z odzysku w instalacji neonem. Świecić zdjęciem z szyldu! Nikt, jak Pinokio wystrugany nie chce powstawać. Jego plany nie są już żadnym planem Boga. Nikt nie ulegnie, chociaż podaż równa się często … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | 6 komentarzy

SEATTLE

Świat się rozpryśnie w złota wory! Rozsypie podmuch gigantyczny cekinów, pereł, szkieł dymionych i lampek rój, i świecidełek, i wszystko dane na talerzu, wszystko w zasięgu tylko ręki! Ten świat jest twój. Ja wizytuję jedynie nocą twoje lęki. Drzwi uchylone. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | Dodaj komentarz

MONORAIL

No, nowocześnie na wydechu, powietrznie, wietrznie oraz wiecznie jadę, jedziemy w szlak przestworzy! Miasto się w dole upokorzy rojność i świateł rozpryśnięcie nie będzie nas mamiło więcej! Jedziemy przecież w świat wysoki w świat jednonogi, jednooki w jedność powietrza, jedność … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2008, Nie daję ci czytać moich wierszy | 2 komentarze