Archiwum autora: admin

O admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz

Scorpions – “Wind Of Change” tłumaczyła z angielskiego Ewa Bieńczycka

Spaceruję Moskwą gdzie Gorkiego Park w dole wiatr zmian słyszę. W noc, w sierpniową ciszę obok mnie żołnierze idą. A ja wiatr zmian słyszę. Świat się skurczył dziwnie czy to jest możliwe być blisko wśród braci? Oni nie zamknięci? Przyszłość … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii się tłumaczy | 20 komentarzy

DESZCZE

Kiedy już przejdą przez nas smutne deszcze namoknie papier, zniknie wreszcie higieniczny zalew wilgoci, w słowach ze słupów obwieszczeń w ich kroplach się nie zmieszczę niech znikną lata. Chcesz, chcesz powiedzieć, czego nie chcę przeżywać? Te porodowe kleszcze to anachronizm! … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2009, Nie daję ci czytać moich wierszy | Jeden komentarz

“CUBA” str. 8

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | Dodaj komentarz

Mirosław Nahacz „Niezwykłe przygody Roberta Robura”

Ostatnia książka Mirosława Nahacza jest najlepsza w całym jego dorobku. Piszę o tym z prawdziwym bólem, przeczytałam wszystkie poprzednie powieści przedwcześnie debiutującego autora i mam takie samo poczucie zmarnowania, jak w tej myśli zawartej w powiedzeniu Stanisława Pigonia, że losem … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii czytam więc jestem | 6 komentarzy

“CUBA” str. 7

Zaszufladkowano do kategorii Komiks | Dodaj komentarz

PUCH

Niemoc to puch, co woń akacji roztrwonił świat. I nasienie lata po mieście w desperacji; wchodzi, gdzie wpuści go pragnienie wiatru: lekki śnieg majowy wniknie przez okna w zakamarki. W akcji serce może powstrzymać uszczelnieniem (czy krwi pora roku nie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii 2009, Nie daję ci czytać moich wierszy | Dodaj komentarz

komunikat

Blog zaieszony na tydzień

Zaszufladkowano do kategorii 2009, dziennik ciała | Dodaj komentarz

Andrzej Szafiański „Tatarak”(1965)

(…)Zdołał się już rozebrać i szedł ku niej swoim tanecznym krokiem, zupełnie nagi w malutkich slipach cytrynowego koloru. Nie był opalony i ciało jego było białe i miękkie jak jedwab. Mimo to spostrzegła, że jest niebywale pięknie zbudowany. Harmonia linii … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii czytam więc jestem | 2 komentarze