Tekst piosenki zespołu The Eagles „Hotel California” – przetłumaczyła z angielskiego Ewa Bieńczycka

Na ciemnej szosie pustynny, zimny powiew;
włosy plącze narkotyczna słodycz;
gdzieś w oddali świetlisty punkt – zapowiedź
sennej głowie ciążącej. Mgła weszła do powiek
nocleg tutaj. Moja opowieść:

W drzwiach stanęła ona. Dzwon słyszę kościoła
pytam się o anioła.
Nieba to jest? Może Piekła rola?
wtenczas powiodła mnie z płonącą świeczką
a głosy w dół, z korytarza, szeptały zdradziecko:

Witaj w Hotelu Kalifornia!
Ukochany punkt (Ukochany punkt) Ukochana twarz
Zarobią na tym w Hotelu Kalifornia!
O każdej porze, o każdej porze być tu możesz!

Jej biodra z Mercedesa a mózg jak Tiffany
rwała cudnych chłopaków dając przyjaźń w zamian
tańcząc latem. Pot był słodkim spełnieniem
do pamiętania, lub na zapomnienie.

Hej, Kapitanie, wina lej przedniego!
„nie było go od sześćdziesiątego dziewiątego”
i te głosy z daleka wołające –
obudź się w środku nocy, by wysłuchać w śpiączce!

Witaj w Hotelu Kalifornia!
Ukochany punkt (Ukochany punkt) Ukochana twarz
Witaj w Hotelu Kalifornia!
niespodziankę miłą masz (miłą masz).
Wymówki fałsz!

Na suficie lustra
w ustach róż szampana.
Więźniami jesteście swego umysłu – mówi nam ona.
A w holu zbierają się goście. A uczta
to nożem zarżnięcie, bo bestię tu przyszli
zabić. A to wyklucza

skutek. Więc jeszcze pamiętam moją bieganinę
do miejsca mego wejścia, drzwi otwarte, w przyjścia chwilę…
„Spokojnie” mówi nocny człowiek. Jesteśmy gościnni
i możesz wyjść na moment. Lecz nie opuścisz nas nigdy…

The Eagles – Hotel California

Informacje o admin

Ewa Bieńczycka urodzona w 1952 roku w Przemyślu. Artysta malarz
Ten wpis został opublikowany w kategorii się tłumaczy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Tekst piosenki zespołu The Eagles „Hotel California” – przetłumaczyła z angielskiego Ewa Bieńczycka

  1. Adam pisze:

    Nie podoba mi sie tlumaczenie tego fragmentu: „the pink champagne on ice”, to na pewno.

  2. Ewa pisze:

    Niewielki to wkład pracy w tłumaczenie w porównaniu z moim.
    Proszę się bardziej wysilić.

  3. Adam pisze:

    W tej chwili nie podejmuje się stworzenia własnej wersji, moze kiedys, a to nie jest zla. To byla tylko luzna sugestia.

    W pierwszeym refrenie pominieto Plenty of room at the Hotel California, a w drugim pomieto They livin’ it up at the Hotel California, ale moze to byl celowy zabieg.

  4. Ewa pisze:

    Tak, do tłumaczeń trzeba wracać i je modyfikować, nie zawsze przyjdą właściwe słowa w porę. Nie znam na tyle angielskiego, by było to tak trafne, jak powinno. Uważam, jak w konserwacji zabytków, powinno się zostawić tyle materiału pierwotnego ile się da, by obiekt był jednak tym czymś pierwotnym, mimo, że użyto już nowych technologii. Bardzo trudno mi znaleźć czas na powtórzenie całego procesu tłumaczenia, to kilkanaście godzin. To trzeba sprawdzać sylabami, ta sama ilość, co w angielskim musi być, by się śpiewało.
    Pewnie coś opuściłam dla tego właśnie powodu, może się nie mieściło.

    Dziękuję za zwrócenie uwagi. Robiłam to jednak przede wszystkim, by się dowiedzieć, o co tam chodzi, to szlagier mojej młodości. Ale jak uda mi się do wiersza wrócić (teraz jestem uwikłana w komiks i mam inne zaległości), to poprawię. Wielkie dzięki.

  5. Annn pisze:

    Szukałam dobrego tłumaczenia tego utworu i niestety tutaj go nie znalazłam…
    ale doceniam ogromny wkład pracy nie tylko w rozszyfrowywanie „angielszczyzny”, również w literackie kreowanie tekstu. W moim odczuciu jednak niektóre fragmenty mocno pachną nadinterpretacją i gdzieś w tym wszystkim zagubił się sens.
    Dla poszukujących właściwego tłumaczenia polecam to W. Manna (http://serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51813,1083085.html?as=1&ias=7&startsz=x) a autorce powyższego życzę wytrwałości i przyjemności w odkrywaniu takich tekstów 😉
    Pozdrawiam

  6. Ewa pisze:

    To zachęcam do własnego tłumaczenia.
    Mimo wszystko będę upierać się za wersją artystyczną, nadinterpretacyjną i subiektywną w granicach przyzwoitości, by nie skrzywdzić jednak tym pierwowzoru.
    Również serdecznie pozdrawiam.

  7. kuba pisze:

    gratuluję!!!
    bardzo mi się podoba.
    myślę, że nadinterpretacja celowa, ale to jest poezja i tak należy chyba z nią postępować.
    do Annn: Ciekawe jak by Pani zaśpiewała dosłownie tłumaczony tekst Pana Manna (z całym szacunkiem dla jego ogromnej wiedzy językowej).

    Jeszcze raz gratuluję Ewie

  8. Ewa pisze:

    > kuba
    dzięki, ciągle nie mam czasu jeszcze raz tego sprawdzić, więc cieszę się, że taki ten przekład żenujący nie jest. Myślę, że przy takich sieciowych translatorskich ułatwieniach każdy, kto potrzebuje mieć tekst bardziej dosłowny sobie go sam napisze, w końcu to nie węgierski.
    Dzięki jeszcze raz.

  9. Mass 81.190.101.1 fuckyou.com pisze:

    ….fujj

  10. Agata pisze:

    Nie rozumiem tych krytycznych uwag. Zawsze dałoby się coś poprawić, ale moim zdaniem tłumaczenie jest całkiem niezłe. Najbardziej poetyckie z jakim się spotkałam (fakt, długo nie szukałam). A też nie należę do tych, co się zachwycają byle czym. Ładnie, Ewa.

  11. nooom pisze:

    Ładne,acz z lekka egzaltowane,…ale bardziej ładne
    -fragment””the pink champagne on ice” z”lekka” naciągany (to b.rozpoznawalny idiom w US-California)-generalnie brawo za trud i wkład!!!
    -Tak dalej trzymać.

  12. olga pisze:

    Oprocz ‚pink champaigne on ice’ nie podoba mi sie tlumaczenie „you can check out any time you like”. „Mozesz wyjsc na chwile”??? Czy na pewno o to tutaj chodzi?

  13. AdaM pisze:

    Nie pokuszę się o własne tłumaczenie, ale zamieszczam linka do chyba najtrafniejszego, acz dosłownego przekładu by W.Mann:
    http://mondaymanniak.wordpress.com/2009/01/06/the-eagles-hotel-california/
    Szacunek za tłumaczenie zgodne z frazami piosenki – w tym przypadku wyjątkowo trudna sztuka…
    Pozdrawiam z Opola

  14. Naga suka pisze:

    Jak dobrze że nieznam angielskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *